Fortuna wskazał następcę Thurnbichlera w polskiej kadrze. Tego już nie cofnie

- Ta decyzja należy już do prezesa Adama Małysza. Na pewno coś się musi zmienić po sezonie - mówił w wywiadzie dla portalu i.pl Wojciech Fortuna. W ten sposób odniósł się do dyskusji o możliwej zmianie trenera w kadrze polskich skoczków narciarskich. Mistrz olimpijski z Sapporo wskazał już nawet swojego faworyta na następcę Thomasa Thurnbichlera.
Thomas Thurnbichler / Wojciech Fortuna
AG

Polscy skoczkowie narciarscy drugi rok z rzędu mocno rozczarowują. Powody do radości daje jedynie Paweł Wąsek, który w ostatnią niedzielę zajął najwyższe w karierze czwarte miejsce w zawodach Pucharu Świata. Wcześniej regularnie plasował się w czołowej dziesiątce i był ósmym skoczkiem Turnieju Czterech Skoczni. Niestety w ślad za nim nie idą dotychczasowi liderzy naszej kadry - Dawid Kubacki, Kamil Stoch czy Piotr Żyła, ani nawet młodsi. W pewnym momencie rozgorzała dyskusja, czy za niepowodzenia nie powinien odpowiedzieć trener Thomas Thurnbichler.

Zobacz wideo

Nowy trener za Thurnbichlera? Fortuna wskazał nazwisko. "Widziałbym go"

Za kadencji Austriaka nasi skoczkowie osiągali znaczące sukcesy tylko w pierwszym sezonie. Wówczas Piotr Żyła zdobył złoto, a Dawid Kubacki brąz mistrzostw świata w Planicy. Ten drugi do końca walczył też o podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale ostatecznie zrezygnował z rywalizacji powodu choroby żony. Od tamtej pory kadra Thurnbichlera słabła, podobnie jak pozycja samego szkoleniowca.

Odważną propozycję w sprawie dalszej przyszłości 35-latka złożył mistrz olimpijski z 1972 r. - Wojciech Fortuna. W wywiadzie dla i.pl wskazał, kto powinien go zastąpić. - Nasi zawodnicy mają znakomitych szkoleniowców, wierzę w austriacką myśl szkoleniową. Do tego w pobliżu cały czas jest dyrektor sportowy Aleksander Stoeckl, który przez kilkanaście lat z sukcesami prowadził kadrę Norwegii. Ja nawet widziałbym go na stanowisku pierwszego trenera, ale ta decyzja należy już do prezesa Adama Małysza. Na pewno coś się musi zmienić po sezonie - zaaplelował.

Co dalej z Thomasem Thurnbichlerem. Fortuna ma plan

Taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Jeszcze we wrześniu zeszłego roku Stoeckl deklarował otwarcie, że nie zamierza wracać do pracy szkoleniowca. - Byłem trenerem, że tak powiem, wystarczająco długo. Prawie 30 lat. Tak, myślę, że to koniec. Przynajmniej jako trener reprezentacji narodowej - przyznał w rozmowie z norweskim "Dagbladet".

Gdyby jednak dyrektor sportowy zmienił zdanie i podjął się tego wyzwania, Fortuna nie chciałby całkowicie żegnać się z Thurnbichlerem. - Ja bym go nie zwalniał, ale przeniósł do kadry B - wyjaśnił. Obecnie trenerem kadry B jest Wojciech Topór.

Więcej o: