Małysz wyłożył karty na stół ws. Thurnbichlera. Wszystko jest już jasne

Polskie skoki narciarskie są w kryzysie. Adam Małysz musi zrobić co w jego mocy, by nasi weterani wrócili do dyspozycji, za którą pokochali ich kibice. Podczas rozmowy z TVN prezes PZN został zapytany o odsunięcie Thomasa Thurnbichlera. Padła jasna deklaracja.
Adam Małysz
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

W poniedziałek 6 stycznia zakończy się cykl Turnieju Czterech Skoczni. Najlepiej z Biało-Czerwonych prezentuje się Paweł Wąsek. Prezes PZN Adam Małysz przyznał w niedawnej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Onet, że to jest efekt dobrej pracy trenerów i zaufania zawodnika do całego sztabu.

Zobacz wideo Austriacy zdominowali świat skoków. Oto jak pracują

Adam Małysz myślał o zastąpieniu Thomasa Thurnbichlera?

Niestety od jakiegoś czasu nasi weterani - Dawid Kubacki, Kamil Stoch czy Piotr Żyła nie prezentują się najlepiej. Trzykrotny mistrz olimpijski przed tym sezonem postanowił rozpocząć współpracę z indywidualnym trenerem - Michalem Doleżalem, który pracował kiedyś w polskiej kadrze. Niestety mimo to, jego wyniki nie uległy drastycznej poprawie.

W pewnym momencie zaczęto się zastanawiać, czy Thomas Thurnbichler, który uznawany jest za jednego z najbardziej utalentowanych trenerów, nie za szybko podjął się pracy w wymagającym projekcie, jakim jest reprezentacja Polski. W Bischofshofen Adam Małysz został zapytany przez dziennikarzy TVN, czy w ostatnim czasie "szukał w głowie numerów telefonów do innych trenerów". - Mamy dyrektora sportowego Alexa (Stoeckla - przyp. red.), choć on zapowiedział, że nie chce trenować i woli pełnić funkcję wspomagającą - odparł.

Zobacz też: Skandal na TCS! Pomyłka sędziów zabrała Polakom historyczny wynik

- Nie myślałem o odsunięciu Thomasa Thurnbichlera od kadry. Ja przede wszystkim chcę wyjaśnić, w czym jest problem. Po przyjeździe tutaj okazało się, że de facto żadnego problemu nie było i to, że zawodnicy zaczęli coś mówić wynikało z ich frustracji - dodał.

Gdzie leży problem polskich skoczków? Adam Małysz mówi otwarcie

Dziennikarze TVN podkreślili, że problem musi gdzieś leżeć. Zdaniem prezesa PZN technika przy wyjściu z progu się bardzo zmieniła. - Jak popatrzymy, chłopacy pogubili się na rozbiegu i podobną sytuację oglądaliśmy w zeszłym roku. Ucieszyło mnie, jak Dawid Kubacki powiedział w Innsbrucku, że posłucha trenerów i już było inaczej - zakończył.

We wspominanym wcześniej wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Adam Małysz wyznał, że starszym zawodnikom trudno jest zmienić pewne nawyki. Ponadto Thomas Thurnbichler i Alexander Stoeckl mieli powiedzieć prezesowi PZN, że trudno jest dotrzeć im do starszych skoczków.

Więcej o: