Chwile grozy podczas PŚ w Wiśle. 19-latek gruchnął o zeskok

Bardzo groźna sytuacja miała miejsce podczas pierwszego treningu przed Pucharem Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Nieudane lądowanie i bolesny upadek zaliczył 19-letni Jason Colby. Reprezentant USA na szczęście wstał o własnych siłach, ale miał wyraźny problem z barkiem.
Upadek Jasona Colby'ego w Wiśle
Screenshot: https://x.com/sport_tvppl/status/1865061203585765610

W nadchodzący weekend Puchar Świata w skokach narciarskich po raz pierwszy w sezonie 2024/25 zawita do Polski. Skoczkowie z całego świata już w piątek zaplanowane mieli dwa treningi oraz kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego. Niestety już w pierwszej serii treningowej byliśmy świadkami bolesnego upadku.

Zobacz wideo Adam Małysz ocenia początek sezonu polskich skoczków. "Tego sobie nie wyobrażamy"

Chwile grozy na skoczni w Wiśle. Upadek już w pierwszym treningu 

Z powodu intensywnego wiatru podczas sesji treningowej sędziowie musieli wstrzymywać zawody, zmieniać belki i ucierpiała na tym intensywność rywalizacji. To jednak nie porywy wiatru były powodem pierwszego w tej weekend upadku na skoczni im. Adama Małysza

Niestety, chwile grozy miały miejsce po skoku Jasona Colby'ego. Początek skoku juniora ze Stanów Zjednoczonych wydawał się dość stabilny, ale 19-latek miał problemy przy lądowaniu. Już przy podchodzeniu zrobił zamach rękami, a następnie nie dał rady ustać 114,5-metrowego skoku. 

Amerykanin gruchnął o zeskok, wypięły mu się obie narty, a następnie przekoziołkował dobre kilka metrów. Na początku zawodnik narobił wszystkim strachu i leżał w bezruchu, ale na szczęście chwilę później sam zaczął się podnosić. Widać było, że odczuwa skutki upadku i trzyma się za bark, który uderzył o zeskok. 

Do zawodnika dobiegli medycy i w ich asyście opuścił skocznię. "Colby ma chyba problem barkiem po upadku" - napisał w mediach społecznościowych Tomasz Kalemba z Interii, który zrobił zdjęcie zawodnikowi z USA. Niedługo później dziennikarze Eurosportu na transmisji poinformowali, że 19-latek został przewieziony do szpitala na badania. 

Więcej o: