Zawstydził Polaków w Wiśle. W jego kraju nie ma gór

Za nami kolejny konkurs w Letnim Grand Prix w Wiśle. Czwórka Polaków świetnie zaprezentowała się podczas prologu, ale w głównym konkursie wyglądało to już gorzej i tylko dwóch z nich zakończyło zmagania w pierwszej dziesiątce. Na wyróżnienie zasługuje kapitalna forma Mariusa Lindvika, który znów pobił rekord skoczni i wygrał niedzielne zawody.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Od kilku dni trwają zmagania w Letnim Grand Prix w Wiśle. W piątkowym prologu najlepszy okazał się Norweg Johann Andre Forfang. W głównym konkursie, który odbył się w sobotę, z kolei najlepiej zaprezentował się Marius Lindvik. Z Polaków najwyżej uplasował się Aleksander Zniszczoł, zajmując ósme miejsce. 

Zobacz wideo Nowy rekord świata w długości skoku! Kobayashi przeszedł do historii

Oto wyniki niedzielnego konkursu w Wiśle

Nie był to jednak koniec zawodów. W niedzielę czekał nas kolejny konkurs indywidualny, w którym zobaczyliśmy w akcji Dawida Kubackiego, Aleksandra Zniszczoła, Pawła Wąska i Jakuba Wolnego. Nasi skoczkowie bardzo dobrze zaprezentowali się w prologu i wszyscy znaleźli się w czołowej dziesiątce. Główny konkurs rozpoczął się o godzinie 15:00. 

Na początku świetnie zaprezentowali się między innymi Ilja Mizernych i Maksim Bartolj, którzy skoczyli kolejno 124 i 126 metrów, dzięki czemu zagwarantowali sobie awans do drugiej serii. Z czasem wreszcie przyszła kolej na pierwszego Polaka. Jako pierwszy z naszej kadry zaprezentował się Paweł Wąsek. I spisał się znakomicie. Wylądował na 128. metrze, co chwilowo dało mu drugie miejsce, tuż za Halvorem Egnerem Granerudem.

Chwilę później kapitalny wynik osiągnął Johann Andre Forfang, który skoczył aż 138 metrów. Tuż za nim z obniżonej belki do startu przygotowywał się Jakub Wolny. Polak osiągnął 128,5 metra. Nie zawiódł również Aleksander Zniszczoł, który wylądował na 126. metrze. Podobny wynik osiągnął także Dawid Kubacki (128 metrów). Tym samym komplet Polaków zameldował się w drugiej serii. Kiedy wydawało się, że nie czeka nas już więcej emocji, Marius Lindvik zaskoczył wszystkich i po raz kolejny pobił rekord skoczni (wcześniej dokonał tego w sobotę). Norweg skoczył 139,5 metra i dzięki temu ukończył pierwszą serię na pozycji lidera. 

Niedługo po godzinie 16:00 rozpoczęła się druga seria. Po kilkunastu skoczkach przyszła kolej na Dawida Kubackiego, który spisał się nieco gorzej niż w pierwszym podejściu (123,5 metra), ale tymczasowo dało mu to pozycję lidera. Chwilę później do skoku przygotowywał się Aleksander Zniszczoł. Polak podobnie skoczył nieco gorzej i wylądował na 123. metrze. Nasi skoczkowie stopniowo spadali na niższe pozycje, między innymi ze względu na świetny wynik Kristoffera Eriksena Sundala (133 metry). 

Następnie do startu przygotowywał się Jakub Wolny. Polak na chwilę został cofnięty z belki, a następnie oddał nieudany skok i osiągnął jedynie 120,5 metra. Tuż po nim Paweł Wąsek wylądował na 124. metrze. Ostatecznie zawody wygrał Marius Lindvik, który tym razem skoczył 131. metra. Za nim uplasował się Artti Aigro - skoczek z kraju, w którym nie ma gór. Podium zamknął Tate Frantz. 

Najlepiej z Polaków zaprezentował się Paweł Wąsek, który zakończył zmagania na siódmym miejscu. 10. pozycję zajął Aleksander Zniszczoł. Tuż za nim był Jakub Wolny, a 14. lokatę zajął Dawid Kubacki. 

Wyniki niedzielnego konkursu LGP w Wiśle

  • 1. Marius Lindvik 284.3 pkt
  • 2. Artti Aigro 274.3 pkt
  • 3. Tate Frantz 271.2 pkt
  • 4. Johann Andre Forfang 270.7 pkt
  • 5. Halvor Egner Granerud 262.5 pkt
  • 6. Kristoffer Eriksen Sundal 258.8 pkt
  • 7. Paweł Wąsek 257.1 pkt
  • 8. Alex Insam 253.9 pkt
  • 9. Gregor Deschwanden 252.5 pkt
  • 10. Aleksander Zniszczoł 247.6 pkt 
  • 11. Kevin Bickner, Jakub Wolny 245.8 pkt
  • ....
  • 14. Dawid Kubacki 245.2 pkt 

     
Więcej o: