Gwiazdor skoków narciarskich zaczął bredzić. Kuriozalne wynurzenia. Odleciał

Harri Olli, były fiński skoczek narciarski i wicemistrz świata z Sapporo, od lat uchodził za postać niezwykle ekscentryczną. Miewał problemy z prawem, zmagał się z alkoholizmem i wielokrotnie zachowywał się dość niestandardowo. Teraz dodatkowo zaczął głosić dość osobliwe poglądy. W krótkim czasie zamieścił dziwaczne wpisy na temat Unii Europejskiej, Słowenii i Mattiego Nykaenena. Aż trudno się w tym połapać.
Harri Olli
Screen YouTube K70

Harri Olli przed laty był wielką nadzieją fińskich skoków narciarskich. Choć bez wątpienia miał wielki talent, jego forma często była niestabilna. To samo można powiedzieć o jego zachowaniu. Jeszcze w trakcie kariery Fin miewał problemy z nadużywaniem alkoholu. W 2008 r. trafił nawet do więzienia za jazdę pod wpływem. W trakcie jednego z konkursów w Ruce pokazał do kamery środkowy palec, co poniekąd stało się symbolem jego upadku. Choć Ollego od 13 lat nie oglądamy na skoczni, były sportowiec nadal lubi szokować.

Zobacz wideo Szpilka znów zdecydował się na ogromne wyzwanie. Saleta jest pod wrażeniem

Harri Olli zadziwia. Cała seria absurdów. "Walczę z Unią Europejską"

Olli w lutym 2023 zadeklarował, że w wojnie pomiędzy Rosją a Ukrainą będzie wspierał Rosję, ponieważ to samo zapowiedział hokeista Aleksander Owieczkin. Obecnie ex-skoczek nadal jest niezwykle aktywny na Instagramie. Ostatnio, zamiast zamieszczać tam swoje zdjęcia, zaczął publikować kolejne przemyślenia na tematy okołopolityczne. Czasem jednak trudno zrozumieć, o co mu właściwie chodzi.

W niedzielę zamieścił zdjęcie byłego prezydenta Finlandii Saulego Niniisto, stojącego w mycce na tle żydowskich symboli religijnych oraz obrazek Włóczykija (postaci z serialu "Muminki"). Całość opatrzył dość zaskakującym wpisem. "Prawdziwe Rosjanki są bardziej seksowne niż Jankeski, ale u Jankesów kultura jedzenia jest lepsza. Jedzenie nie sprawia ci przyjemności, jeśli jest złe. Z tego powodu zawsze w wojnie wybieram stronę Jankesów. Jako osoba prywatna walczę z Unią Europejską i np. opinia Saulego Niinisto  jest w tej sprawie nieistotna" - stwierdził.

 

Przy okazji postanowił wygłosić absurdalne tezy na temat innych europejskich państw. "Myślę, że zarówno Francja, jak i Niemcy to prawdziwe kraje, z których Francja jest bardziej cywilizowana. Na przykład Słowenia nie jest moim zdaniem nawet prawdziwym krajem. To trochę jak duży ośrodek narciarski, w którym znajduje się zaskakująco duży klub sportowy, który obejmuje wszystkie możliwe sporty" - dodał.

Tak Olli potraktował legendę skoków. Kuriozalne wynurzenia

W poniedziałek zaś Olli raz jeszcze postanowił wywołać burzę. Tym razem wrzucił zdjęcie nieżyjącej już legendy skoków narciarskich, Mattiego Nykaenena z podbitym okiem. "Szybkość nie wystarczy, jeśli nie masz doświadczenia bojowego. Nykaenen nie żyje, ale jego popularność jest nadal duża. Pozdrawiam jego fanów, mam zamiar opuścić Unię Europejską, nawet jeśli będziecie próbowali mnie powstrzymać. Sportowcy to sportowcy. W Karelii nie zdobyto żadnego złota olimpijskiego w biegu na 400 m, ani też nie ustanowiono żadnego rekordu świata w biegu na 100 m" - napisał.

 

Czytając te wpisy, trudno nie złapać się za głowę. Pytanie tylko, czy były skoczek głosi to na poważnie. Nie od dziś wiadomo, że ma pewne problemy natury emocjonalnej. W 2022 r. zaatakował byłą żonę i dotkliwie pobił innego mężczyznę. Grozi mu za to 10 lat więzienia.

Więcej o: