Nowe informacje po trzęsieniu ziemi w polskich skokach. Trener uciekł do Włoch

W czwartek gruchnęła informacja o tym, że Harald Rodlauer przestaje pracować z polską kadrą skoczkiń po zaledwie jednym sezonie. Polski Związek Narciarski (PZN) ogłosił, że odejście to była samodzielna decyzja Austriaka. Trener nie będzie długo na bezrobociu. Według informacji Sport.pl Rodlauer będzie pracował z inną reprezentacją. Już wcześniej miał stamtąd konkretną ofertę. Wiadomo też, co będzie robił David Jiroutek, były trener kadry B skoczków.
Harald Rodlauer podczas kwalifikacji do PŚ w Lillehammer
Screen NRK TV

Harald Rodlauer jest uznawany za najlepszego trenera w kobiecych skokach narciarskich. "To tak jakby Pep Guardiola objął Raków Częstochowa - w ten sposób środowisko skoków porównuje przyjście Haralda Rodlauera do kadry polskich skoczkiń. To największy transfer polskich skoków w historii, bez żadnego znaku zapytania" - pisał rok temu Jakub Balcerski, gdy Austriak zaczynał pracę z polską kadrą kobiet. Niestety, wyników naszych skoczkiń praktycznie nie było i po roku pracy postanowił opuścić nasz kraj.

Zobacz wideo Nowy rekord świata w długości skoku! Kobayashi przeszedł do historii

Były trener Polek ma już nową pracę

Harald Rodlauer nagle pożegnał się z pracą w polskich skokach narciarskich. "Dziękuję Stefanowi Huli za świetną pracę - jestem pewien, że pewnego dnia zostaniesz wielkim trenerem głównym. Dziękuję moim zawodniczkom - każda z was odniesie kiedyś sukces. Dziękuję również Thomasowi i jego zespołowi za całe ogromne wsparcie! Dziękuję prezesowi Adamowi Małyszowi. Praca dla Polski była dla mnie zaszczytem. Dziękuję za miło spędzony czas" - oznajmił Austriak na Instagramie.

Polski Związek Narciarski poinformował w czwartek wieczorem, że przyjął rezygnację Rodlauera. Razem z nim odeszła Theresa Koren - fizjoterapeutka i trenerka przygotowania motorycznego. Następcą Austriaka został ostatecznie Marcin Bachleda.

Od odejścia Rodlauera nie minęły 24 godziny, a już znamy jego nowe miejsce pracy. Według informacji Jakuba Balcerskiego ze Sport.pl austriacki trener będzie pracował z kadrą Włoszek. Mógł tam trafić już rok temu, federacja w Italii mocno o niego zabiegała, ale postanowił jej odmówić, dając sobie szansę na pracę w Polsce.

Rodlauer pierwszy znaczący sukces w karierze osiągnął właśnie we Włoszech. To za jego kadencji jako trenera kombinatorów wybił się szerzej Alessandro Pittina, mistrz świata juniorów z Zakopanego z 2008 r. Włoch wywalczył dwa lata później brązowy medal igrzysk olimpijskich w Vancouver.

- Praca z Harrym to wielka przyjemność. Jest empatyczny i bardzo dobrze zorganizowany. Stawia na dobre przygotowanie i planowanie tego, co jest do zrobienia. Ma sporo doświadczenia i świetnie zna środowisko skoków, jak i to dookoła sportu - zachwalał go w rozmowie ze Sport.pl Mathias Hafele wiosną minionego roku.

Wiadomo też, co się stanie z Davidem Jiroutkiem, byłym trenerem kadry B polskich skoczków. Był krytykowany za swoje metody szkoleniowe przez zawodników, w tym publicznie w trakcie zimy przez Jakuba Wolnego. Okazuje się, że Czech także będzie pracował we Włoszech, ale z kadrą kombinatorów norweskich.

Z kolei włoską kadrę kombinatorek będzie prowadził Martin Bayer. Słowak dotychczas z powodzeniem pracował z czeskimi skoczkiniami i w zeszłym sezonie wyraźnie poprawiły się ich wyniki.

Więcej o: