Cztery kryształowe kule za zwycięstwa w cyklach Pucharu Świata, medale mistrzostw świata, wygrany Turniej Czterech Skoczni i medale olimpijskie. Kariera Adama Małysza była piękna i przyniosła polskim kibicom wiele wzruszeń. Natchnęła także innych młodych sportowców do kontynuowania swojej przygody ze sportem. Okazuje się jednak, że miała także swoje ciemniejsze, smutne strony.
To właśnie o nich sam Adam Małysz opowiedział w programie WP Sportowe Fakty "Życie po życiu". Jednym z wątków była przyjaźń. Okazuje się, że słynny skoczek w momencie rozkwitu swojej kariery stracił większość bliskich znajomości.
- Po latach się dopiero dowiedziałem od kolegów, z którymi byłem naprawdę bardzo blisko zaprzyjaźniony, że ja teraz jestem zupełnie z innych sfer. To mnie strasznie zabolało, bo zawsze uważałem, że nie pieniądze, nie sława, dają ci przyjaźń. To trzeba rozróżnić i rozdzielić - przyznał ze smutkiem.
Kontakty z tymi, z którymi przyjaźnił się przed rozkwitem jego kariery się poucinały. Przyznał, że bolała go strata kolegów z czasów szkolnych. - Zawsze trzymaliśmy się razem, taka paczka - powiedział o nich w programie WP Sportowe Fakty.
Oczywiście pojawiały się nowe, które były bardzo różne. Czasem głównie dlatego, że ktoś się chciał przyjaźnić, bo jestem Adamem Małyszem, a czasem dlatego, że mógł coś na tym skorzystać. Pojawiały się też takie, które są do dzisiaj i są bezinteresowne i szczere - dodała legenda polskiego sportu.
Adam Małysz od 2022 roku jest prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. Wcześniej przez sześć lat pełnił rolę dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w PZN. Karierę zawodniczą zakończył w 2011 roku.