Dramat syna Janne Ahonena. Legendarny skoczek przekazał fatalne wieści

Wielki pech Mico Ahonena. Syn legendarnego skoczka zaliczył upadek podczas lądowania w Lahti. Początkowo wydawało się, że jego kontuzja nie jest zbyt poważna. Nowe wieści w sprawie przekazał jednak ojciec Janne Ahonen. Okazuje się, że młodego skoczka czeka nie tylko operacja, ale i długa przerwa od rywalizacji. Może potrwać nawet rok.

Janne Ahonen to jeden z najwybitniejszych skoczków narciarskich w historii. Dwukrotnie zdobył Kryształową Kulę i aż pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo świata. Tyle samo razy triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Dodatkowo przez wiele lat dzierżył rekord w liczbie miejsc na podium. Stawał na nim aż 108 razy. Dopiero w minionym sezonie przebił go Stefan Kraft. I choć Fin nie pojawia się już na skoczni, to w jego ślady poszedł syn, Mico. W poprzednim sezonie występował w Pucharze Kontynentalnym i FIS Cup. Udało mu się też zadebiutować w Pucharze Świata. Jednak teraz czeka go długa przerwa od rywalizacji.

Zobacz wideo Małysz ocenia sezon polskich skoczków. "Więcej bym nie dał"

Poważny wypadek Mico Ahonena. Diagnoza nie pozostawia złudzeń

Pod koniec marca syn Ahonena uległ poważnemu wypadkowi. Doszło do niego podczas ostatniego treningu w Lahti. Upadł przy lądowaniu i dość mocno się poobijał. Sam skoczek był jednak dobrej myśli i liczył, że szybko wróci na skocznię.

Diagnoza okazała się jednak znacznie gorsza. O jej szczegółach poinformował sam Janne. - Lekarze prognozują, że czas powrotu do zdrowia zajmie mu od 9 do 12 miesięcy. To oznacza, że kontuzja przekreśla też jego start w drugim sporcie, jaki uprawia, czyli w wyścigach dragsterów. A przynajmniej nie wystąpi na początku sezonu - podkreślał legendarny skoczek w rozmowie z portalem yle.fi.

Co konkretnie dolega synowi Ahonena? Jak donoszą dziennikarze, młody skoczek doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego i uszkodzenia łąkotki. Te urazy wymagają operacji, która ma odbyć się już w przyszłym tygodniu. - Pierwsza diagnoza ze zdjęć rentgenowskich była o wiele bardziej optymistyczna niż ta, którą postawiono po rezonansie magnetycznym - dodawał.

Ahonen kolejnym Finem, który doznał poważnego urazu

Tym samym Fina czeka długa przerwa od skakania. Podobnie jak i jego rodaka Eetu Nousiainen. Fin oddał próbę na 180 m na skoczni mamuciej w Planicy, ale miał problem z lądowaniem. Ostatecznie stracił równowagę i dość mocno uderzył o zeskok. Na tyle, że natychmiast pojawiły się przy nim służby medyczne.

Zeskok opuścił na noszach, a eksperci wskazywali, że za wypadek odpowiedzialni byli organizatorzy, którzy źle przygotowali skocznię do rywalizacji. W ten weekend upadki zaliczyli też Decker Dean, Giovanii Bresadola, Timi Zajc czy Casey Larson.

Czy Mico Ahonen nawiąże do sukcesów ojca?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.