Nadchodzi wielka rewolucja w skokach. "Poważnie to rozważamy"

Nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich rozpocznie się w drugiej połowie listopada br. Niewykluczone, że ta rywalizacja będzie inna niż wszystkie, ponieważ Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) chce wprowadzić rewolucyjną zasadę. To będzie kwestia dotycząca kombinezonów, przy których skoczkowie często oszukiwali podczas kontroli sprzętu. Ta zasada ma sprawić, że stawka jeszcze bardziej się wyrówna.

Temat kombinezonów pojawia się regularnie w skokach narciarskich. W sezonie 21/22 zawodnicy używali silikonu do powiększenia kombinezonów i przyczepiali go do pośladków czy miejsc intymnych. Wówczas FIS nie panował nad naruszaniem przepisów, a skoczkowie często byli dyskwalifikowani. W sezonie 22/23 głośno było o zbyt luźnym kombinezonie Piotra Żyły, a jeden z uczestników Pucharu Świata przyznał anonimowo, że "nie można poważnie traktować kontroli sprzętu".

Zobacz wideo Małysz ocenia sezon polskich skoczków. "Więcej bym nie dał"

Przy okazji poprzedniego sezonu Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) chciała potwierdzenia dokonanych latem pomiarów ciała potrzebnych do kontroli sprzętu. Pomiary zostały przeprowadzone ponownie przy okazji zawodów Pucharu Świata w fińskiej Ruce. Kontroler Christhian Kathol przyłapał część skoczków na "manipulowaniu bielizną" w trakcie kontroli. W doprowadzeniu do końca rewolucji w kontroli sprzętu ma pomóc skaner 3D autorstwa firmy Scaneca, który mierzy ludzkie ciało w 30 sekund.

Wielka zmiana w skokach narciarskich? Limit kombinezonów. "Poważnie rozważamy"

TVP Sport informuje, że debaty o kombinezonach mogą wrócić na dobre już w nowym sezonie. FIS ma zamiar wprowadzić limit strojów na zawodnika i mówi się o przedziale 8-10 sztuk na każdego skoczka. - Poważnie to rozważamy - przekazał Sandro Pertile, dyrektor Pucharu Świata. "Argumentem, jaki ma FIS w tej sprawie, jest przede wszystkim nierówny wyścig zbrojeń w stawce PŚ. Obecnie najlepsi korzystają z nawet 40-50 kombinezonów na sezon" - czytamy w artykule.

Wspomniane źródło zaznacza, że podczas ostatniego Turnieju Czterech Skoczni Polacy szyli kombinezony na miejscu. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić, więc zmiana w tym zakresie uderzyłaby zwłaszcza w najmocniejsze nacje, takie jak Niemcy, Słowenia, Norwegia czy Austria. Wiosną dojdzie do spotkania komisji skoków, gdzie głosowaniu zostanie poddany m.in. projekt z limitem strojów na zawodnika. Nie należy wykluczać, że w celu uniknięcia oszustw ze strony skoczków FIS wprowadzi kombinezony, które zawierają mikroczipy.

- Mając oczipowane stroje, zyskamy gwarancję, że ten model w całości jest taki sam. Ale to niejedyna korzyść. Drugą jest fakt, że kontroler przed zawodami przejrzy wszystkie egzemplarze. Dziś, odkąd zrezygnowano z plomb, to tak nie wygląda. Mając takie narzędzie, zyska większą pewność, że niczego nie przeoczył - mówi Pertile. Plomby do tej pory umieszczano na rękawach, a potem bez trudu można było je przeszyć do innego egzemplarza.

- Żeby wyciągnąć poprawne wnioski, twoje próby muszą być pewne i powtarzalne. Wzięcie czegoś na eksperyment w złym czasie może zdestabilizować technikę. Niestety, to nie są trwałe materiały. Po kilku, kilkunastu próbach ich właściwości się osłabiają. Biorąc nowy i sztywny, bez żadnych przetarć, czujesz, jak fajnie cię trzyma w powietrzu. A potem trzyma coraz mniej i stąd w ciągu zimy tylu ich używamy - tłumaczył Aleksander Zniszczoł podczas Turnieju Czterech Skoczni, cytowany przez TVP Sport.

Nowy sezon Pucharu Świata ma się rozpocząć w dniach 23-24 listopada br., a jego zakończenie przewidziano na 28-30 marca 2025 r. Pierwotna wersja kalendarza zakłada rozegranie 36 konkursów Pucharu Świata, a oficjalna wersja zostanie wyłoniona w czerwcu br. podczas Kongresu FIS.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.