Adam Małysz nie jest katolikiem. Tak wygląda Wielkanoc w jego domu

Dom Adama Małysza jest bardzo tolerancyjny - znajdzie się tam miejsce dla wyznawców różnych religii. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego jest luteraninem, ale jego żona - Izabela - wyznaje katolicyzm. Katoliczką jest też córka byłego skoczka, ale już jej mąż również jest wyznawcą luteranizmu. Jak wyglądają święta wielkanocne w takim domu? Małysz pokazał w przeszłości, że potrafi się dostosować.

- Żyjemy w pełnej harmonii. W Wiśle można spotkać bardzo dużo mieszanych par, małżeństw. Fajnie jest, gdy dwóch księży odprawia nabożeństwo ekumeniczne. Czuje się wtedy, że między wiernymi nie ma podziału - mówił Adam Małysz w rozmowie z PAP w 2012 roku.

Zobacz wideo Probierz odpowiada dziennikarzowi! "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Adam Małysz jest luteraninem. Czym się różnią jego święta?

Podziały zacierają się też w codziennym życiu, o czym również wspominał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. - Moja  religia jest na tyle podobna do katolickiej, że się wieloma rzeczami nie różnimy - stwierdził. U Małysza można było zobaczyć różaniec, choć luteranie nie uznają przecież kultu maryjnego. Sam skoczek kilka lat temu opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie ze święcenia pokarmów - choć takiej tradycji również nie ma w luteranizmie. Podobnie jak malowania pisanek.

 

Co najbardziej różni protestantów od katolików? Nie obowiązuje ich m.in. 40-dniowy post. Komunię świętą przyjmują w dwóch postaciach - chleba i wina. Najważniejszym dniem w trakcie luterańskiej Wielkanocy jest Wielki Piątek, gdy wierni spędzają czas na zadumie. Tego dnia w kościołach dominuje czerń. Odbywa się też wtedy msza zwana "pamiątką wieczerzy". Niedziela jest czasem radości. "Przed południem odprawiane są nabożeństwa główne ze spowiedzią i Komunią Świętą. Kolorem liturgicznym jest biel. Ponownie rozbrzmiewają dzwony i radosne 'Alelluja" - tłumaczy serwis luteranie.pl.

O wielkanocnych tradycjach w domu Małyszów w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet opowiadała też Karolina Małysz-Czyż, córka legendarnego skoczka. - Mamy z mężem taki zwyczaj, że zawsze w lany poniedziałek chodzimy do kościoła ewangelickiego - przyznała. W ten dzień luteranie wspominają historię uczniów wracających z Jerozolimy do Emaus.

Jak widać, Adam Małysz i jego rodzina starają się szanować wszystkie zwyczaje - niezależnie od wyznania - i łączyć wspólne tradycje oraz tworzyć nowe ze swoją rodziną. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.