Sensacyjnie indywidualne wyniki drużynówki! Tej zimy jeszcze żaden Polak tak dobrze nie wypadł

Reprezentacja Polski zajęła czwartą lokatę w sobotnim konkursie drużynowym w Lahti i duża w tym zasługa Aleksandra Zniszczoła. 29-latek oddał dwa równe i dalekie skoki, dzięki czemu uzyskał wysoką notę. Gdyby dzisiejsze zmagania były konkursem indywidualnym, wówczas znalazłby się nawet w ścisłej czołówce. W końcu mielibyśmy okazję zobaczyć Polaka na podium Pucharu Świata.

Aleksander Zniszczoł już od kilku tygodni jest liderem polskiej kadry. Prezentuje zdecydowanie wyższy poziom od rodaków i dość regularnie punktuje. Nie inaczej jest w ten weekend w Lahti. W piątkowym konkursie jako jedyny z piątki Biało-Czerwonych awansował do drugiej serii konkursu. Tam finalnie zajął 8. lokatę. W sobotę z kolei pomógł reprezentacji Polski zająć solidne czwarte miejsce w zmaganiach drużynowych, co było jej najlepszym osiągnięciem w tym sezonie.

Zobacz wideo To on uczy polskich skoczków latać. Oto jak pracuje

Dobry występ Aleksandra Zniszczoła w drużynówce w Lahti. Polak w czołówce

Zniszczoł w obu seriach skakał jako ostatni z Polaków, co pokazuje, jak dużym zaufaniem darzy go obecnie Thomas Thurnbichler. Możliwość skakania na końcu wiąże się też ze sporą presją. Jednak w sobotnie popołudnie zawodnik z Cieszyna poradził sobie z nią znakomicie.

Najpierw wylądował na 127,5 m, a w drugiej serii poszybował jeszcze dalej, bo na 130 m. Te wyniki sprawiły, że Zniszczoł był nie tylko najlepszym Polakiem, ale i jednym z najlepszych skoczków tego konkursu. Jego łączna nota z obu prób wyniosła 235,6 punktu, co było trzecim najlepszym rezultatem. Lepsi byli tylko Jan Hoerl oraz Marius Lindvik. Gdyby więc sobotnia rywalizacja była konkursem indywidualnym, to Zniszczoł stanąłby na podium!

TOP 5 zawodników, którzy uzyskali najwyższe noty w konkursie drużynowym w Lahti:

  • Jan Hoerl - 247,3 pkt
  • Marius Lindvik - 241 pkt
  • Aleksander Zniszczoł - 235,6 pkt
  • Johann Andre Forfang - 233,4 pkt
  • Kristoffer Eriksen Sundal - 232,1 pkt.

Jak na razie żadnemu z Polaków nie udało się indywidualnie stanąć na podium w tym sezonie. Kilka razy bliski tego był m.in. Zniszczoł czy Żyła, ale nie potrafili oddać dwóch równych skoków. Szansę na przełamanie tej passy Polacy będą mieli już w niedzielę 3 marca. Na ten dzień zaplanowano konkurs indywidualny w Finlandii.

Początek zmagań o godzinie 16:00. Wcześniej, bo o 14:30 rozpoczną się kwalifikacje. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.