Świetny występ Zniszczoła w Lahti. Katastrofa największej gwiazdy

Aleksander Zniszczoł spisał się bardzo dobrze w konkursie Pucharu Świata w Lahti. Polak zajął ósme miejsce. Fatalnie skoczyli za to doświadczeni Piotr Żyła i Kamil Stoch, którzy nie zakwalifikowali się do najlepszej "30". Katastrofę przeżył też lider Pucharu Świata - Stefan Kraft, który był przedostatni!

126 metrów - tyle Aleksander Zniszczoł skoczył w kwalifikacjach i po próbach aż 51 zawodników zajmował pierwsze miejsce. Ostatecznie Polak zajął bardzo dobrą, szóstą pozycję. Można było zatem liczyć, że Zniszczoł powtórzy swój świetny występ i będzie liczył się w walce o czołowe miejsca w konkursie w Lahti. Więcej o kwalifikacjach można przeczytać tutaj.

Zobacz wideo To on uczy polskich skoczków latać. Oto jak pracuje

Katastrofa Kamila Stocha i Piotra Żyły

Zanim skoczył Aleksander Zniszczoł polscy kibice przeżyli wielkie rozczarowanie. Fatalnie spisali się bowiem doświadczeni Kamil Stoch i Piotr Żyła. Ten pierwszy wylądował zaledwie na 114 metrze. Skaczący tuż za nim Żyła miał 3,5 metry dłuższy skok, ale w słabym stylu. Obaj po swoich próbach praktycznie stracili szanse na awans do najlepszej "30". Ostatecznie Stoch był 36., a Żyła - 37. Tuż przed nimi - na 33. miejscu został sklasyfikowany Maciej Kot (119 metrów). Najsłabiej spisał się Paweł Wąsek (115 metrów i 41. pozycja).

- Znów pozycja poszła do tyłu. Niestety tak bywa. Czuje się bardzo zmęczony. Po Oberstdorfie trzy dni nie mogłem dojść do siebie. Przy tak krótkim rozbiegu w Lahti, nie potrafiłem znaleźć pozycji. Przykro mi, bo z moim doświadczeniem powinienem to zrobić - powiedział Kamil Stoch przed kamerami Eurosportu.

Zniszczoł spisał się znów bardzo dobrze - skoczył 124,5 metra. Był liderem po skokach 35 zawodników. Ostatecznie zajął dziewiąte miejsce po pierwszej serii, ale do podium tracił tylko 5,7 punktu. Wydawało się, że będzie dziesiąty, ale w ostatnim skoku doszło do gigantycznej sensacji. Stefan Kraft miał problemy w locie, wylądował zaledwie na 107 metrze i zajął przedostatnie, 49. miejsce! Wyprzedził tylko Fina Henriego Kavilo.

Dla Krafta to trzeci najgorszy rezultat w dwunastoletniej historii występów w Pucharze Świata. Najgorsze miejsce zajął w 2012 roku - w Bischofshofen był 54 - informuje SkiJumping.pl.

Znów dobry skok Zniszczoła

Zniszczoł w drugiej serii skoczył dwa metry dalej - 126,5 metra! Po tej próbie zajmował drugie miejsce, przegrywał tylko z rekordzistą skoczni (138 metrów w 2017 roku) - Norwegiem Forfangiem. Ostatecznie Polak zajął ósme miejsce.

Konkurs wygrał Lovro Kos (127 i 134 metrów), drugi był Andreas Wellinger (129,5 i 126,5 metra), a trzeci Ryoyu Kobayashi (127 i 131 metrów). Prowadzący po pierwszej serii Norweg Marius Lindvik zepsuł drugi skok (121 metrów) i zajął czwartą pozycję.

W sobotę odbędzie się konkurs drużynowy, a kolejny konkurs indywidualny - w niedzielę. Relacja na żywo z obu zawodów na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.