Sensacyjne informacje. Lekarze nie dawali szans, a on wrócił na skocznie

Pod koniec stycznia, zajmujący wówczas szóstą lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Anze Lanisek zerwał więzadło poboczne w prawym kolanie. Do zdarzenia doszło podczas treningu na skoczni w Planicy, na której przygotowywał się do MŚ w lotach narciarskich. Pierwotnie zakładano, że nie ma szans, by zawodnik wrócił do rywalizacji w tym sezonie, ale w czwartek nowe informacje podała RTV Slovenija.

Początek sezonu nie był najlepszy dla Anze Laniska, który zawiódł w konkursach w Ruce oraz Lillehammer. Od tamtej pory wyglądał jednak coraz lepiej. Najpierw zajął 4. miejsce w zawodach w Klingenthal, następnie uplasował się na 5. lokacie w Engelbergu, aż w końcu zwyciężył noworoczną rywalizację w Garmisch-Partenkirchen. Bardzo dobrze pokazał się również w Zakopanem. Jak się okazało, były to dla niego ostatnie zawody.

Zobacz wideo Ruszają lekkoatletyczne HMŚ. Prezes PZLA, Henryk Olszewski, wymienił nazwiska polskich zawodników z szansami

Sensacyjne wieści. Anze Lanisek wrócił na skocznię koszmarnej kontuzji

Pod koniec stycznia informowaliśmy, że podczas jednego z treningów na skoczni w Planicy Lanisek zerwał więzadło poboczne w prawym kolanie. Tym samym nie dość, że opuścił MŚ w lotach narciarskich, to diagnoza była stanowcza i czekała go dłuższa przerwa od startów. W trudnym momencie postanowili go wesprzeć choćby polscy skoczkowie, którzy zamieścili specjalny filmik w sieci.

Nie dość, że 27-latek musiał założyć ortezę, to wszystko wskazywało na to, że sezon dla niego dobiegł końca. Niespodziewanie telewizja RTV Slovenija przekazała w czwartek, że miesiąc po odniesieniu kontuzji Lanisek wrócił do treningów i ma już za sobą pierwsze skoki na obiekcie w Planicy. 

"Plan jest taki, aby wrócić do skakania w Norwegii. Zobaczymy, nie powinniśmy się spieszyć. Jeśli nie będę gotowy na 100 proc., to nie będę ryzykował" - powiedział na początku lutego, cytowany przez telewizję. Jego plany wydawały się wówczas dość śmiałe, choć teraz są jak najbardziej możliwe. "Pod koniec przyszłego tygodnia powróci do karawany Pucharu Świata na norweskiej trasie" - czytamy.

Tym samym można się spodziewać, że Słoweniec faktycznie wróci do rywalizacji podczas turnieju Raw Air w Norwegii. Rozpocznie się on 9 marca w Oslo, następnie zawodnicy przeniosą się do Trondheim, a zmagania zakończą w Vikersund (17.03). 

Lanisek zajmuje obecnie 12. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ z dorobkiem 550 pkt. Mimo długiej przerwy ma aż 306 pkt przewagi nad najlepszym z Polaków - Aleksandrem Zniszczołem (244 pkt). Doskonale obrazuje to formę naszych skoczków w tym sezonie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.