Szalony skok na 165 m! I to nie na mamucie. To się musiało źle skończyć [WIDEO]

W ostatni weekend w ramach rozgrywek Pucharu Kontynentalnego organizatorzy musieli odwołać zawody z powodu złych warunków pogodowych. Jeden z przedskoczków zanotował fatalny upadek po szalonym skoku na 165 metrów. Nagranie z Iron Mountain obiegło media społecznościowe.

W ostatni weekend polscy skoczkowie narciarscy rywalizowali na mamucie w Oberstdorfie. Tam najlepszym z naszych reprezentantów był Kamil Stoch, który ukończył zmagania na 12. i 11. miejscu. 36-latek powoli puka do najlepszej dziesiątki. Z kolei w tym samym czasie za oceanem odbywały się konkursy Pucharu Kontynentalnego. 

Zobacz wideo To on uczy polskich skoczków latać. Oto jak pracuje

David Jiroutek uwiecznił "szalony skok". 165 metrów i to nie na mamucie

W Iron Mountain organizatorzy nie mieli jednak szczęścia do warunków i z powodu zbyt silnego wiatru musieli odwołać niedzielny konkurs. Decyzja mogła być dla niektórych nieco zaskakująca, zwłaszcza że obiekt był testowany przez przedskoczków. Jeden z nich poszybował ponad 160 metrów i jury uznało, że warunki nie są bezpieczne do skakania. 

W mediach społecznościowych na profilu trenera polskiej kadry B Davida Jiroutka pojawiło się nagranie ze wspomnianego skoku. Próba wyglądała przerażająco. Po wyjściu z progu przedskoczek uzyskał mocny podmuch pod narty, zaczął machać rękami, a później doleciał na ponad 165 metrów. Nie miał szans ustać tego skoku.

W trakcie próby zawodnika wiatr miał przekraczać 10 m/s pod narty. W takich warunkach nie da się bezpiecznie skakać. Zwłaszcza w przypadku młodych i niedoświadczonych zawodników. Ten skok to jest tylko i wyłącznie tego potwierdzeniem. Jury nie mogło inaczej postąpić i odwołać niedzielną rywalizację.

Weekend w Stanach nie był udany dla polskiej ekipy. Nasi skoczkowie najpierw zgubili narty i musieli skakać na pożyczonym sprzęcie. Najlepszy wynik w sobotniej rywalizacji to dwunaste miejsce Andrzeja Stękały.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.