Sensacyjna decyzja Thurnbichlera. Nie miał wyjścia. Przewrót w kadrze skoczków

Dawid Kubacki ma za sobą bardzo nieudany start w zawodach Pucharu Świata w Oberstdorfie. W sobotnim konkursie indywidualnym zajął bardzo odległe miejsce, natomiast w niedzielę odpadł już w kwalifikacjach, w dodatku zaliczając bolesny upadek przy lądowaniu. W związku z tym Thomas Thurnbichler ogłosił, co w najbliższym czasie czeka doświadczonego skoczka. Zapadła decyzja, która zszokuje wielu kibiców.

Dawid Kubacki ma za sobą bardzo nieudane starty w Oberstdorfie. W sobotnim konkursie zajął odległe 39. miejsce. Natomiast jego skok w niedzielnych kwalifikacjach zakończył się upadkiem i w dużej mierze przez to nie uzyskał awansu. Thomas Thurnbichler musiał zareagować.

Zobacz wideo Michał Niewiński z brązowym medalem PŚ w short tracku w Gdańsku. "To był mój cel"

Thomas Thurnbichler zdecydował. Dawid Kubacki nie wystąpi w zawodach PŚ w Lahti

Decyzją Austriaka Kubacki nie weźmie udziału w przyszłotygodniowych zawodach Pucharu Świata w Lahti. - Podjęliśmy decyzję, że powróci do treningu - po raz ostatni. Powróci z pełną świeżością i pewnością siebie na cykl Raw Air. Postaramy się stworzyć dla niego jak najlepszy plan - wyjaśnił trener.

Thurnbichler zaznaczył, że zawodnik nie stawiał sprzeciwu w sprawie niewysyłania go na zawody w Finlandii. - W pełni rozumiem, że jest wielkim wojownikiem i zawsze chce rywalizować. Podjąłem taką decyzję, a on ja zaakceptował. Idziemy w tym kierunku. Mamy nadzieję, że ujrzymy go w dobrej formie podczas Raw Air - dodał.

Wiadomo, kto zamiast Kubackiego wystąpi w Finlandii. Po zawodach w Oberstdorfie miejsce w składzie utrzymali Stoch, Zniszczoł i Żyła, a Thurnbichler powołał jeszcze Pawła Wąska oraz Macieja Kota. Obaj ci zawodnicy punktowali w tym sezonie PŚ, w klasyfikacji generalnej Wąsek jest 43. (42 pkt), a Kot 59. (4 pkt).

Dawid Kubacki zabrał głos po upadku w Oberstdorfie. "Nic wielkiego"

Sam zawodnik po niedzielnych kwalifikacjach wytłumaczył, co było przyczyną jego problemów. - Ten upadek, można to tak nazwać, był z mojej głupoty. (...) Nic wielkiego się nie stało, jakieś tam drobne obdrapania i tyłek pewnie będzie bolał jutro. Nic poważniejszego. W sprzęcie też strat nie ma, bo tylko jedno zapięcie się pogięło - powiedział.

Zawody Pucharu Świata w Lahti odbędą się w weekend 1-3 marca. Zostaną tam rozegrane dwa konkursy indywidualne (jeden za Szczyrk) oraz jeden drużynowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.