Koszmar Japończyka w Pucharze Świata. Diagnoza brzmi jak wyrok

W trwającym sezonie Pucharu Świata ponownie jednym z lepszych zawodników w całej stawce jest Ryoyu Kobayashi. W poniedziałek jeden z jego kolegów z reprezentacji Japonii przekazał koszmarne informacje. Mowa o Naokim Nakamurze. Skoczek w tym sezonie najprawdopodobniej już nie pojawi się na skoczni. Wiele wskazuje na to, że kontuzjowanego skoczka w kadrze zastąpi... Noriaki Kasai!

Ostatnie dwa weekendy Pucharu Świata upłynęły pod znakiem rywalizacji poza Europą. Najpierw skoczkowie walczyli o zwycięstwa w Lake Placid, a później w Sapporo. W Japonii dużą uwagę kibiców i dziennikarzy przykuł występ Noriakiego Kasaiego. 51-latek po prawie pięciu latach przerwy zapunktował w Pucharze Świata! 

Zobacz wideo Adam Małysz skomentował PolSKI Turniej. "Słoweńcy prowadzili, niestety Austriacy ich wyprzedzili"

Noriaki Kasai znów wystartuje w Pucharze Świata? Wszystko przez kontuzję kolegi!

Wiele wskazuje na to, że Kasaiego ujrzymy jeszcze w tym sezonie w zmaganiach Pucharu Świata. Wszystko za sprawą kontuzji Naokiego Nakamury, który w niedzielę z powodu bólu odpuścił konkurs w Sapporo, a w poniedziałek poinformował, że do końca zimy nie zjawi się już najprawdopodobniej na starcie.

- Badania wykazały, że mój ból dolnej części pleców wynika z przepukliny. W związku z tym ten sezon jest dla mnie zakończony - przekazał na Instagramie. Jednocześnie wyraził nadzieję, że uda mu się może wystartować w Planicy, choć szanse są małe. - Jeśli wszystko pójdzie dobrze, może uda się jeszcze w marcu trochę polatać? - dodał.

Nakamura w tym sezonie zdobył tylko 15 punktów w zawodach Pucharu Świata. Po fatalnym początku zimy, ostatnie cztery konkursy z rzędu były dla niego nieco lepsze. W porównaniu do trwającej zimy, zeszła była dla niego o wiele lepsza. Wówczas zakończył rywalizację na 24. miejscu w klasyfikacji generalnej.

W nadchodzący weekend skoczkowie będą rywalizować na skoczni mamuciej w Oberstdorfie. Tam odbędą się dwa konkursy indywidualne oraz zmagania duetów. Relacje na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.