Wielki zwrot w polskich skokach. Aż trudno uwierzyć. Trener podjął zaskakującą decyzję

Jakub Balcerski
Nicole Konderla wraca do kadry polskich skoczkiń na Puchar Świata. Harald Rodlauer poinformował Sport.pl, że podjął zaskakującą decyzję o przywróceniu zawodniczki, którą wcześniej sam odsunął od zespołu, na konkursy w Hinzenbach.

Nicole Konderla to była liderka kadry Polek. Skakała w niej najlepiej w poprzednim sezonie letnim i zimowym (w Pucharze Świata, na mistrzostwach świata lepsze wyniki, zwłaszcza na dużej skoczni miała Kinga Rajda, która potem zakończyła karierę - przyp.), stawała też na podium i wygrywała w FIS Cupie, trzecim poziomie zawodów FIS w skokach, czy zdobywała medale Uniwersjady. W 2021 roku została zimową, a w 2022 roku letnią mistrzynią Polski. W tym sezonie do tej pory nie brała jednak udziału w zawodach Pucharu Świata. I to z konkretnego powodu.

Zobacz wideo Niezwykła skocznia w Polsce! Tylko spójrzcie, jak jest zrobiona

Rodlauer najpierw odsunął Konderlę. Zarzucał jej brak zaufania

Wszystko przez decyzję trenera Haralda Rodlauera. Austriak, który przyszedł do Polski wiosną zeszłego roku w listopadzie odsunął Konderlę od pracy z jego grupą, przez co zawodniczka nie mogła startować w zawodach najwyższej rangi. - Nie miała zaufania do mnie i do mojego asystenta, Stefana Huli. Kwestionowała wszystkie sugestie, nie przyjmowała żadnych uwag treningowych na skoczni, jak i poza nią. (...) Nie jestem skłonny wziąć odpowiedzialności za zawodniczkę, która nie stosuje się do moich zasad, zasad PZN, która nie pracuje według moich ustaleń i nie okazuje pokory - mówił wówczas Sport.pl Rodlauer.

Konderla skakała zatem w konkursach Pucharu Interkontynentalnego wraz z pozostałą grupą polskich skoczkiń. Najlepsze wyniki miała podczas zawodów w Nottoden w grudniu, gdy w Norwegii zajęła piąte i szóste miejsce. Tam stawka nie była jednak najsilniejsza. Czas na sprawdzian dla Polki przyszedł podczas weekendu w Brotterode w połowie lutego. Odwołano planowane na ten czas zawody Pucharu Świata w Rasnovie, więc do Niemiec przyjechało kilka zawodniczek startujących zazwyczaj w zawodach najwyższej rangi. Rodlauer wystawił tam wszystkie Polki, zarówno te ze swojego zespołu, jak i najczęściej startujące w Pucharze Interkontynentalnym i zorganizował im coś w rodzaju testu pokazującego ich pozycję - zarówno w kadrze, jak i ogółem światowych kobiecych skokach.

Konderla wraca do kadry i zawodów PŚ. Rodlauer: Nicole dostała ode mnie szansę i ją wykorzystała

22-latka zaprezentowała się nieźle: zajęła piętnaste i dziewiąte miejsce spośród 32 zawodniczek. W niedzielnym konkursie była najlepszą z Polek, wyprzedzając nawet startującą w Pucharze Świata Annę Twardosz, której w tym sezonie jako jedynej zawodniczce Rodlauera udało się zdobyć punkty za 25. miejsce w zawodach w Willingen.

Już udział Konderli w zawodach w Brotterode z resztą polskiej kadry wydawał się zastanawiający i można było podejrzewać, że trener Rodlauer rozważa pozwolenie jej na powrót do pracy z najlepszą grupą. Jej wyniki tylko wskazały, że jest w tym momencie jedną z dwóch najlepszych zawodniczek w kraju. Po konkursach zwróciliśmy się do szkoleniowca Polek z pytaniem, czy takie rezultaty nie zmieniają jej sytuacji.

Odpowiedź Rodlauera potwierdziła nasze przypuszczenia, a nawet trochę je przekroczyła. Bo dotyczy nie tylko treningów, ale już startów w konkursach najwyższej rangi w skokach. - Nicole dostała ode mnie szansę i ją wykorzystała. Dlatego będzie częścią naszej kadry na następne zawody Pucharu Świata - informuje nas austriacki szkoleniowiec.

Rodlauer tłumaczy decyzję. Jeszcze niedawno pytał o powrót byłą zawodniczkę skłóconą z Konderlą

- Dla mnie najważniejsze to zawsze skupiać się na sportowych osiągnięciach i dalszym rozwoju całego zespołu - tłumaczy taką zmianę zdania ws. Konderli Harald Rodlauer.

To dość zaskakująca decyzja Austriaka, trudno w nią uwierzyć. To szok po tak odważnym ruchu jeszcze z początku zimy, którego trzymał się przez kolejne miesiące. To wielki zwrot nie tylko ze względu na to, co wcześniej mówił o zawodniczce i jakie podejście miał do tego, jak nadwyrężyła jego zaufanie. Przypomnijmy, że jeszcze kilkanaście dni temu trener zwrócił się z pytaniem o powrót do kadry skoczkiń do dwóch byłych zawodniczek - Kamili Karpiel i Kingi Rajdy. Obie skoczkinie nigdy nie ukrywały, że nie dogadywały się dobrze z byłym trenerem Polek, Łukaszem Kruczkiem, a w efekcie także z Konderlą, którą trenował także w klubie i według zawodniczek mocno faworyzował. W niedawnym wywiadzie dla SkokiPolska.pl wiele do zarzucenia Konderli miała właśnie Rajda. Ona nie miała zamiaru wracać do skoków, ale Karpiel w rozmowie ze SkokiPolska.pl nie wykluczyła takiego scenariusza.

Teraz Rodlauer zdecydował się jednak na przywrócenie Konderli do kadry i to już od kolejnego weekendu zawodów Pucharu Świata. Zawodniczka wystąpi zatem podczas konkursów w Hinzenbach w Austrii. W dniach 24-25 lutego zaplanowano tam dwa konkursy indywidualne. Potem do końca sezonu najlepsze skoczkinie na świecie będą rywalizować jeszcze w Lahti i podczas turnieju Raw Air w Norwegii w Oslo, Trondheim i na mamucie w Vikersund, gdzie wystąpi piętnaście najlepszych zawodniczek klasyfikacji generalnej turnieju.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.