Dawid Kubacki czy Kamil Stoch nie będą dobrze wspominać obecnego sezonu Pucharu Świata. Skoczkowie w klasyfikacji generalnej zajmują miejsca w trzeciej dziesiątce, a żaden z nich indywidualnie ani razu nie zmieścił się w czołowej dziesiątce konkursu. Po zawodach w Lake Placid Adam Małysz ujawnił, że sugerował trenerowi, aby w pierwszej części sezonu odsunął ich od Pucharu Świata. Thomas Thurnbichler postąpił jednak inaczej i być może w ten sposób uniknął buntu w kadrze.
Małysz utrzymywał, że starsi skoczkowie nie powinni startować we wszystkich konkursach. W słabszych okresach lepszym rozwiązaniem byłby spokojne treningi czy odbudowa w... Pucharze Kontynentalnym. Na pierwszą z opcji zdecydował się Stoch, który zamiast do Klingenthal, pojechał trenować do Eisenerz. Jak ujawnił portal WP SportoweFakty, z konkursów w Engelbergu miał być wycofany Kubacki, ale ten się sprzeciwił.
Thurbichler posłuchał zawodnika, co nie przyniosło specjalnie dobrych efektów w postaci wyników. Zdaniem Jakuba Kota, postąpił jednak słusznie. - Wracam do tego, co powiedział Adam Małysz, który zgadzał się ze zdaniem trenera, aby wycofać Dawida. Aczkolwiek dodał, że ma to sens tylko, jeśli zawodnik jest w pełni zaangażowany i chętny na taki krok. Jeżeli skoczek pojechałby na obóz na siłę, to mogłoby to przynieść różne skutki, także te negatywne - tłumaczył były skoczek i ekspert w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Kot zauważył, że w przypadku Stocha wyjazd na obóz dał tylko chwilową poprawę. U Kubackiego również nie było pewności, czy przyniesie jakiś efekt. Gdyby zaś Thurnbichler postawił na swoim, skutki mogłyby być koszmarne. - W kadrze A ma bardzo utytułowanych zawodników i musi z nimi prowadzić dialog oraz szanować ich zdanie. Autorytarne rządzenie, bez interesowania się zdaniem takich skoczków, może zadziałać odwrotnie i spotkać się z buntem, co nie jest potrzebne - zaznaczył.
Zarówno Stoch, jak i Kubacki znaleźli się w kadrze na najbliższe konkursy w Sapporo, które odbędą się w sobotę i niedzielę 17 i 18 lutego. Wraz z nimi w Japonii wystartują także Aleksander Zniszczoł, Piotr Żyła i Klemens Murańka, który zastąpił Pawła Wąska. Wyjątkowo zabraknie też głównego szkoleniowca, a jego obowiązki przejmie Wojciech Topór.