Rosyjscy skoczkowie narciarscy zostali wykluczeni przez FIS już w sezonie 2022/23. Nie występują w żadnych zawodach rangi międzynarodowej uznawanych w świecie skoków. Tymczasem już w przyszłym roku w Trondheim odbędzie się kolejna edycja mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Choć do startu imprezy zostało ponad 12 miesięcy, to Norwegowie już teraz postanowili zabrać głos.
Gospodarze przyszłorocznych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym już teraz postanowili postawić jasno sprawę ewentualnego przyjazdu Rosjan na organizowaną w Norwegii imprezę. Przewodniczący rady Trondheim Kent Ranum zwrócił się wprost do reprezentantów Rosji, mówiąc: "Nie jesteście u nas mile widziani". Zaapelował także do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej FIS o ich wykluczenie.
26 lutego 2025 roku rozpoczną się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Ich gospodarzem będzie norweskie Trondheim. Przypomnijmy, że złotego medalu na normalnej skoczni bronić będzie Piotr Żyła. Dawid Kubacki zdobył wówczas brąz na skoczni dużej. Choć do startu imprezy pozostało ponad 12 miesięcy, to Norwegowie nie pozostawiają złudzeń. Władze postanowiły zająć jasne stanowisko w sprawie ewentualnego występu reprezentantów Rosji.
Głos w sprawie zabrał Kent Ranum, przewodniczący rady Trondheim. - Oczywiście to nie zależy od nas, lecz od FIS, ale jej działacze muszą usłyszeć głośno nasz stanowczy punkt widzenia. Moja wiadomość do rosyjskich zawodników brzmi tak: "Nie jesteście u nas mile widziani" - powiedział Ranum, którego słowa zacytowała Interia. Mężczyzna dodał, że nie chodzi jedynie o wojnę, ale i kwestię dopingu w Rosji.
Dziennik "Verdens Gang" uważa, że to głos, który kierowany jest do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Wedle zapowiedzi pozwoli on rosyjskim sportowcom na start pod pewnymi warunkami.
Norwegowie podkreślili, że dla nich nie ma okoliczności łagodzących, które pozwoliłby rosyjskim skoczkom wziąć udział w zawodach. - Po prostu nie chcemy Rosjan w naszym mieście, tak jak nie chcą ich nasi sponsorzy i kibice - powiedział Ranum cytowany przez wspomnianą gazetę.