Niebotyczny rekord Murańki wyrównany! Stoch o włos od katastrofy w Willingen [WIDEO]

Jeszcze przed weekendem ze skokami narciarskimi w Willingen zapowiadano, że podczas zawodów Pucharu Świata będą bardzo mocne podmuchy wiatru, ale umożliwiały one skakanie, które jednak nie było za bardzo atrakcyjne i porywające tłumy. Do sobotniego konkursu awansowało czterech polskich skoczków. Niewiele brakowało, a zabrakłoby Kamila Stocha. Za to Johann Andre Forfang wyrównał rekord skoczni, ale zwycięstwem w kwalifikacjach musiał się podzielić.

W kwalifikacjach spora część skoczków skakała przy wietrze przekraczającym 2 m/s pod narty. Większość miała problemy, by skoczyć daleko. Mało kto miał szczęście, by wiatr był przez prawie cały skok z przodu skoczni. Potrafił w trakcie lotu gwałtownie zmienić kierunek na boczny, niewygodny dla skoczka. 

Zobacz wideo Adam Małysz skomentował PolSKI Turniej. "Słoweńcy prowadzili, niestety Austriacy ich wyprzedzili"

Czterech Polaków z awansem, ale nie niósł ich wiatr

Polscy skoczkowie przystępowali do kwalifikacji w okrojonym składzie. Kilka godzin wcześniej podjęto decyzję o wycofaniu Pawła Wąska z powodu choroby. Wciąż jest nadzieja, że będzie czuł się na siłach, by skakać w niedzielę.

Z pewnością trudne warunki miały wpływ na niezbyt dobre skoki Dawida Kubackiego (126 metrów) i Piotra Żyły (123,5). Zabrakło im kilku metrów do osiągnięcia punktu konstrukcyjnego skoczni w Willingen, który jest usytuowany na 130. metrze.

Żyła prawie cały czas leciał nisko nad zeskokiem. Kubacki miał za to problemy w końcowej fazie, przed lądowaniem. Musiał przedwcześnie lądować. Najprawdopodobniej dostał nieprzyjemny podmuch wiatru. Obaj zajęli miejsca w czwartej dziesiątce.

Gorzej poszło dziś Kamilowi Stochowi. Zdecydowanie spóźnił swój skok i to się przełożyło na niewielką odległość. Zmierzono mu zaledwie 112 metrów. Na szczęście to wystarczyło do awansu. Znalazł się na odległy, 49. miejscu, przedostatnim dającym prawo udziału w sobotnim konkursie.

Całkiem dobrze spisał się z kolei Aleksander Zniszczoł. Skoczył 136 metrów i dość długo był w pierwszej dziesiątce. Ostatecznie skończył na 16. pozycji.

Kosmiczne loty konkurentów

Popis na skoczni w Willingen dali dzisiaj Norwegowie. Dwóch z nich przekroczyło 150. metr. Jako pierwszy tę magiczną granicę pokonał Robin Pedersen (150,5 metra), który skakał w kwalifikacjach jako szósty. Później ta sztuka udała się Johannowi Andre Forfangowi. Skoczył 153 metry, wyrównał rekord Klemensa Murańki z 2021 r. i wygrał kwalifikacje ex aequo z Ryoyu Kobayashim (144 metry).

Poza rozmiar skoczni poleciał też Junshiro Kobayashi. Japończyk osiągnął 148 metrów. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Włoch Giovanni Bresadola (145 metrów).

Konkurs indywidualny na skoczni w Willingen w sobotę o godzinie 16:00.

Najlepsza piątka kwalifikacji w Willingen i wyniki Polaków:

  • 1. Johann Andre Forfang (Norwegia) 153 metry/129 punktów (wyrównany rekord skoczni)
  • 1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 144 m/129 pkt.
  • 3. Stefan Kraft (Austria) 143,5 m/127,5 pkt.
  • 4. Junshiro Kobayashi (Japonia) 148 m/125,3 pkt.
  • 5. Giovanni Bresadola (Włochy) 145 m/123,3 pkt.
  • 16. Aleksander Zniszczoł 136 m/103,4 pkt.
  • 34. Dawid Kubacki 126 m/88,5 pkt.
  • 37. Piotr Żyła 123,5 m/86,9 pkt.
  • 49. Kamil Stoch 112 m/61,5 pkt.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.