Dramat gwiazdy skoków. Zdyskwalifikowany. "Przybył z siekierą do mięsa"

Halvor Egner Granerud nie będzie dobrze wspominał austriackiej skoczni Kulm. Norweg nie wystartował w piątkowym konkursie indywidualnym podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich, które odbywają się w Tauplitz/Bad Mitterndorf. - Cierpię z tego powodu - mówił Granerud w rozmowie z "NRK". Powód wykluczenia może wzbudzić mieszane odczucia.
Halvor Egner Granerud
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

W Tauplitz/Bad Mitterndorf trwają mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Przed weekendem wiele mówiło się o pogodzie. Prognozy nie napawały optymizmem. Na czwartek 25 stycznia zaplanowano kwalifikacje, jednak ze względu na fatalne warunki pogodowe organizatorzy zdecydowali, że zostaną one odwołane. W piątek udało się jednak przeprowadzić dwie serie konkursu indywidualnego.

Zobacz wideo Adam Małysz skomentował PolSKI Turniej. "Słoweńcy prowadzili, niestety Austriacy ich wyprzedzili"

Halvor Egner Granerud wykluczony z mistrzostw świata w lotach narciarskich

Trener Norwegów, Alexander Stoeckl, zabrał do Austrii na mistrzostwa świata w lotach narciarskich pięciu zawodników, ale jeden z nich nie został dopuszczony do skakania.

Jak poinformował norweski portal "NRK", Halvor Egner Granerud nie przeszedł kontroli długości krocza w kombinezonie. 27-latek został błyskawicznie zdyskwalifikowany, dlatego nie mogliśmy go oglądać podczas rywalizacji w piątkowym konkursie indywidualnym MŚ w lotach na mamucie Kulm. Po decyzji sędziów Granerud był załamany. - Cierpię z tego powodu - mówił w rozmowie z "NRK".

Głos w tej sprawie zabrał również szkoleniowiec Norwegów. - Myślę, że to bardzo dziwna decyzja - rozpoczął i kontynuował: - być może nie stanął prawidłowo na wadze. Później z nim porozmawiam i dowiem się, co dokładnie stało się podczas pomiaru. - zaznaczył Stoeckl.

Norweski kierownik ds. sprzętu, Magnus Brevig, także odniósł się do całej sytuacji. Nie szczędził słów pod adresem Mortena Solema, który podczas piątkowego konkursu był kontrolerem. - Chłopaki zawsze są na limicie. (...). Morten Solem naprawdę przybył dzisiaj z siekierą do mięsa - rzucił.

Zgodnie z regulaminem kombinezon nie może być szerszy o więcej niż 3 cm od odwodu ciała. W przypadku Norwega normy te zostały złamane. Poza Granerudem wykluczeni przed startem zostali także Sabirżan Muminow oraz Andrea Campregher. - Wygląda na to, że sędziowie byli bardzo surowi, ponieważ więcej osób zostało zdyskwalifikowanych ze względu na zbyt dużą objętość kombinezonu w kroku. A to są przecież doświadczeni sportowcy, którzy już kilkukrotnie przechodzili przez procedurę sprawdzania kombinezonów - stwierdził Johan Remen Evensen, srebrny medalista mistrzostw świata w lotach narciarskich z 2010 roku.

A jak poradzili sobie Polscy skoczkowie w piątkowym konkursie? Piotr Żyła szósty, Aleksander Zniszczoł dziewiąty, Paweł Wąsek 29. i Dawid Kubacki 18.

W sobotę 27 stycznia odbędą się kolejne konkursy na MŚ w lotach. Na godzinę 13:00 zaplanowano serię próbną. Po niej skoczkowie wystąpią w trzeciej i czwartej serii konkursu indywidualnego. Początek o godzinie 14:00

Więcej o: