To dlatego Marty Kubackiej nie było w Zakopanem. Jeden powód

Na polskich konkursach tegorocznego Pucharu Świata w skokach narciarskich Dawid Kubacki musiał radzić sobie bez wsparcia z trybun w osobie swojej żony Marty, która jeszcze nie pojawiła się na skoczniach po tym, jak w marcu walczyła o życie po zatrzymaniu akcji serca. Jak przyznaje w rozmowie ze Sport.pl sam skoczek, nieobecność jego żony wcale nie była spowodowana względami zdrowotnymi.
Marta Kubacka i Ewa Bilan - Stoch podczas finalowego konkursu Turnieju Czterech Skoczni 2020
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Sezon 2023/24 jest znacznie gorszy dla Dawida Kubackiego niż poprzedni. W tym sezonie 33-letni skoczek, który rok temu otarł się o podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, nie jest w stanie nawiązać walki o najwyższe cele z najlepszymi skoczkami świata. W niedzielę w Zakopanem uzyskał jeden z najlepszych wyników w tym sezonie, którym było dwunaste miejsce w konkursie indywidualnym na Wielkiej Krokwi.

Zobacz wideo Polskie skoki mają nowego lidera? Szok i niedowierzanie

To dlatego Marty Kubackiej nie było w Zakopanem. Skoczek wyjaśnia

Być może ta obniżka formy Dawida Kubackiego jest spowodowana tym, co dzieje się jego w życiu prywatnym. Przypomnijmy, że polski skoczek opuścił końcówkę ubiegłego sezonu, podczas gdy będąc w Norwegii otrzymał informację, że jego żona Marta doznała zatrzymania akcji serca i przez wiele dni walczyła w szpitalu o życie. Na szczęście, choć do prawdziwej tragedii zabrakło niewiele, wszystko skończyło się szczęśliwie. 

Niemniej jednak, Marta Kubacka po tamtych wydarzeniach jeszcze nie pojawiła się ani razu na skoczni, by wspierać swojego męża Dawida. Nie było jej nawet w ostatnich dniach, gdy skoczkowie rywalizowali w Polsce - w Wiśle-Malince, Szczyrku i Zakopanem.

Jak się jednak okazuje, w tej sprawie wcale nie chodzi o względy zdrowotne. Jak stwierdził w poruszającym wywiadzie ze Sport.pl Dawid Kubacki, nie ma przeciwwskazań, by jego żona pojawiała się na trybunach, a powody jej nieobecności były zupełnie inne.

- A czy Marta to twoje skakanie może śledzić tak mocno, żeby na przykład być na zawodach na trybunach, czy to jednak byłyby dla niej za duże emocje? - zapytał Kubackiego dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak.

- Ona już dwa razy w tym roku miała na zawodach być, ale plany się nam pokrzyżowały - wyjawił Kubacki. - Przez katarki dzieci. Nie ma żadnych przeciwwskazań dla jej obecności na moich startach, ale teraz w Zakopanem znów konkursy ją ominą, bo dzieci kolejny raz złapały jakieś przeziębienie. Trudno, liczymy, że lada chwila Marta wybierze się na loty na Kulm, bo taki plan mamy od dawna.

Pełen wywiad Łukasza Jachimiaka z Dawidem Kubackim można przeczytać pod tym linkiem.

Po wizytach na polskich skoczniach teraz skoczków czekają mistrzostwa świata w lotach narciarskich, które będą się odbywały od czwartku do niedzieli w austriackim Kulm. Relacje na żywo na Sport.pl.

Więcej o: