Reprezentacja Polski całkowicie zawodzi od początku sezonu 2023/24 Pucharu Świata. Najwyższej sklasyfikowanym z naszych skoczków pozostaje Piotr Żyła - 23. miejsce z dorobkiem zaledwie 115 punktów po 13 konkursach. Kibice wierzyli, że do przełomu dojdzie na własnej ziemi, gdzie w piątek rozpoczął się PolSKI Turniej. Tego dnia rozegrano kwalifikacje w Wiśle, a dwa dni później odbył się konkurs indywidualny. Do drugiej serii awansowało jednak tylko czterech z sześciu Biało-Czerwonych. W gronie szczęśliwców dość niespodziewanie zabrakło Kamila Stocha. Pozostali Polacy, mimo że pojawili się w serii finałowej, to nie spisali się najlepiej, ustanawiając przy tym niechlubny rekord.
Najlepiej w niedzielne popołudnie poradził sobie Żyła, który po solidnym drugim skoku (127 m) zajął 14. lokatę. W TOP 20 uplasował się jeszcze Aleksander Zniszczoł. Z kolei trzecią dziesiątkę otworzył Paweł Wąsek (21.), a jeszcze dalej sklasyfikowano Dawida Kubackiego (25.). To tylko pokazuje skalę kryzysu polskich skoczków.
Jeszcze bardziej podkreśla to jedna ze statystyk. Jak wyliczył Adam Bucholz, to już 14. konkurs indywidualny z rzędu, w którym Biało-Czerwonym nie udało się awansować do TOP 10. Co więcej, to najdłuższa taka seria w XXI wieku. Rozpoczęła się w kwietniu 2023 roku w Planicy i trwa do dziś. Wcześniej rekordem tego stulecia było 13 konkursów - 2004 rok.
Ta sytuacja irytuje nie tylko kibiców, ale i ekspertów, a także dziennikarzy. Dość jasne zdanie w tej sprawie wyraził Piotr Majchrzak z Viaplay. "Zaskakująco łatwo przeszliśmy do porządku dziennego z tym, że przez 13 konkursów żaden Polak nie wszedł nawet do 10- tki zawodów. Przy tych nakładach finansowych to jest totalna kompromitacja" - pisał przedstawiciel mediów na X (dawniej Twitter).
Pod postem pojawiło się sporo komentarzy internautów, którzy próbowali znaleźć przyczynę tej sytuacji. Niemal jednogłośnie wskazywali, że największym problemem jest brak młodych i perspektywicznych zawodników.
Jak na razie próżno szukać powodów do optymizmu w polskiej kadrze. Szanse na przełamanie tej fatalnej passy nasi skoczkowie będą mieli już w środę 17 stycznia. Tego dnia odbędzie się drugi konkurs indywidualny PolSKIego Turnieju, tym razem na skoczni w Szczyrku. Rywalizacja zakończy się natomiast w kolejny weekend w Zakopanem. To właśnie na Wielkiej Krokwi odbędzie się konkurs drużynowy oraz indywidualny.