Wieczny talent polskich skoków świętuje. Jest podium!

Był wielką nadzieją polskich skoków narciarskich. W wieku 10 lat skoczył 135,5 metra na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. I choć przez kilka sezonów regularnie skakał w zawodach Pucharu Świata, to Klemens Murańka nie został liderem reprezentacji. W sobotę 29-letni skoczek zanotował jednak udany występ w Pucharze Kontynentalnym. W Garmisch-Partenkirchen stanął na najniższym stopniu podium.

Klemens Murańka zadebiutował w konkursie Pucharu Świata w wieku niespełna 16 lat. Zakwalifikował się do zawodów w Zakopanem, ale nie zdołał awansować do drugiej serii. Pierwsze punkty wywalczył w sezonie 2011/12. Na skoczni w Lahti zajął 21. miejsce. W czołowej trzydziestce znalazł się jeszcze wówczas w Oslo i dwukrotnie w Planicy.

Zobacz wideo Kamil Stoch po konkursie w Innsbrucku: Zmagałem się z trudnościami pozycji najazdowej

Był mistrzem świata w drużynie. Dziś Murańka świętuje podium w Pucharze Kontynentalnym

Wydawało się, że może być kolejnym polskim mistrzem skoków. W 2013 roku został wicemistrzem świata juniorów. Najlepszy czas Klemensa Murańki przypadł właśnie na lata 2013-2015. To właśnie w sezonie 2013/14 zajął najwyższe w swojej karierze miejsce w zawodach Pucharu Świata. W szwajcarskim Engelbergu był na wysokiej, siódmej pozycji. W klasyfikacji generalnej całego cyklu był 38., a rok później 42.

Były to jednak czasy, kiedy regularnie występował w zawodach PŚ i dość często punktował. Szczytem jego kariery był występ na mistrzostwach świata w Falun. Wówczas, w drużynie, wywalczył brązowy medal.

To czasy dość odległe. Dziś Polak może liczyć na regularne występy w Pucharze Kontynentalnym, czyli bezpośrednim zapleczu Pucharu Świata.

Sobotę 29-latek może jednak zaliczyć do udanych. Murańka już w pierwszej serii zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Skoczył 132 metry. W drugiej turze zawodów poszybował o cztery metry dalej. To w ostatecznym rozrachunku pozwoliło mu stanąć na najniższym stopniu podium. Wygrał Constantin Schmid przed Norwegiem Sindre Ulvenem Joergensenem.

Zwycięzca objął także prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego. O dwa punkty wyprzedza dotychczasowego lidera Clemensa Leitnera. Nieobecny w Ga-Pa, skaczący w Turnieju Czterech Skoczni, Aleksander Zniszczoł spadł na 10. miejsce w "generalce". Murańka awansował na 17.

Dzisiejsze podium jest dla polskiego skoczka dwunastym w historii jego występów w Pucharze Kontynentalnym, ale pierwszym od 2020 roku. Wówczas wygrał zawody w Sapporo.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.