Polscy skoczkowie jak na razie nie imponują w Turnieju Czterech Skoczni. Mimo to ostatni konkurs w Innsbrucku był dla nich całkiem udany, do czołowej piętnastki załapali się Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. Być może jeszcze lepiej pójdzie im w ostatnich zawodach w Bischofshofen.
Piątkowe kwalifikacje przeszło wszystkich sześciu Polaków, spośród których najlepszy był 10. Stoch. Dzięki temu będzie miał niezbyt wymagającego rywala w serii KO (Junshiro Kobayashiego), czego nie można powiedzieć o innych polskich skoczkach. Maciej Kot zmierzy się z Danielem Tschofenigiem, Paweł Wąsek z Manuelem Fettnerem, a Dawid Kubacki ze Stephanem Leyhe.
Również sytuacja Polaków w klasyfikacji generalnej nie jest najlepsza. W czołowej dwudziestce są Stoch oraz Piotr Żyła, choć trudno im będzie znacząco poprawić swoje pozycje. Liderem jest Ryoyu Kobayashi, który nieznacznie wyprzedza Andreasa Wellingera i to zapewne pomiędzy nimi rozstrzygnie się kwestia triumfu w turnieju.
Pozycja Japończyka może być o tyle zaskakująca, że jak na razie nie wygrał on żadnego konkursu TCS (zwyciężali kolejno Wellinger, Anze Lanisek i Jan Hoerl). Gdyby nie był najlepszy w żadnym z czterech konkursów, a jednocześnie utrzymałby prowadzenie w klasyfikacji generalnej, byłby to pierwszy taki przypadek w XXI wieku i dziewiąty ogółem.
Konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen odbędzie się w sobotę 6 stycznia o godzinie 16:30. Transmisję TV będzie można oglądać w TVN-ie oraz w Eurosporcie 1 (kanał płatny), a stream online na platformie Player.pl (po wykupieniu odpowiedniego pakietu). Zapraszamy także do śledzenia relacji tekstowej i wyników na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.