Przy okazji serii próbnej przed środowym konkursem Pucharu Świata w Innsbrucku wydawało się, że polscy kibice będą znowu zawiedzeni postawą skoczków znad Wisły. Jednak to była tylko seria próbna i w samym konkursie punktowało czterech z pięciu Polaków. To zdecydowanie najlepsze zawody w tym sezonie dla naszej kadry.
Po pierwszej serii z rywalizacji odpadł Maciej Kot, ale za to kolejne punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdobyli Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Piotr Żyła. Żyła po pierwszej serii był na czwartej pozycji, ale w drugiej serii trafił na fatalne warunki i ukończył zawody na 14. miejscu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata przesunął się na 23. miejsce. Znaczny awans zanotował za to Kamil Stoch, który był 11. w Innsbrucku, a w klasyfikacji generalnej jest już na 27 pozycji. Dawid Kubacki spadł natomiast na 26 miejsce.
Środowe zawody wygrał Austriak Jan Hoerl. Po jedenastu konkursach niezmiennie przewodzi w niej Austriak Stefan Kraft, a za jego plecami znajdują się Andreas Wellinger oraz ex aequo Ryoyu Kobayashi, oraz Jan Hoerl.
Kolejny konkurs, i zarazem ostatni w Turnieju Czterech Skoczni, odbędzie się w sobotę 6 stycznia w austriackim Bischofshofen. Dzień wcześniej skoczkowie wezmą udział w kwalifikacjach do tych zawodów.