Już w piątek w Oberstdorfie wystartuje 72. Turniej Czterech Skoczni. Faworytami imprezy będą między innymi skoczkowie z Niemiec, którzy czekają na triumf w turnieju od 22 lat. W sezonie 2001/02 najlepszy był Sven Hannawald. Od tamtej pory żaden Niemiec nie sięgnął po Złotego Orła.
Ten sezon nie jest jednak udany dla Markusa Eisenbichlera. 32-latek nie łapie się do składu na konkursy Pucharu Świata. - Markusa zawsze trudno było przekonać do wejścia na odpowiednią drogę. Jemu wydawało się, że tylko on wie, jak postępować - przyznał Sven Hannawald w rozmowie z portalem sportschau.de.
Legendarny skoczek wyjawił, że niewykluczone są dwa rozwiązania dla Eisenbichlera. - Jest mnóstwo znaków zapytania. Markus kręci się w kółko. Trenerzy zrobili dla niego wszystko. Teraz jego kolej, żeby się obudzić. Dla Markusa jest to albo przebudzenie, albo dalsze trzymanie się własnej ścieżki. Ale wtedy koniec jego kariery będzie stosunkowo blisko - dodał.
Dla Hannawalda fatalna forma 32-latka jest zaskoczeniem. - Jestem tym bardzo negatywnie zaskoczony. Widziałem go na jednym z ostatnich jesiennych konkursów. To, co tam zobaczyłem, było wspaniałe. Dominował również na treningach - skomentował.
Niedawno zawodnika skrytykował sam Stefan Horngacher. - Często Markus wiele rzeczy zataja. Musimy porozmawiać o tym, dokąd zmierzamy. Liczy się wydajność, nie ma znaczenia, ile medali masz w domu - mówił.
Eisenbichler aktualnie występuje w Pucharze Kontynentalnym, jednak nie notuje wielkich wyników. Najlepszy wynik osiągnął w inauguracyjnym konkursie, kiedy zajął 14. miejsce.
Eisenbichler w swojej karierze zdobył brązowy medal Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Poza tym był mistrzem świata na skoczni dużej (2019) i brązowym medalistą na skoczni normalnej (2017). Zdobył też dwa złota mŚ w drużynie mieszanej (2017, 2019, 2021) i w męskiej drużynie (2019, 2021).