Granerud już wietrzy spisek. Poszło o Niemców. "Denerwuje mnie to"

Norwegowie nieudanie rozpoczęli sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nie popisał się również Halvor Egner Granerud, który po pierwszych konkursach jest dopiero w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej. W rozmowie z NRK krótko, acz dosadnie skomentował nieudany występ norweskich skoczków. Wskazał też, co jego zdaniem sprawia, że tak dobrze wyglądają Niemcy i Austriacy. - To ma duże znaczenie - powiedział.

Norwescy skoczkowie nie mają powodów do zadowolenia po inauguracji Pucharu Świata w Ruce. W sobotnim konkursie do czołowej trzydziestki załapało się ich trzech, a w niedzielę czterech. W klasyfikacji generalnej najwyżej jest Halvor Egner Granerud, z 41 punktami zajmuje 13. miejsce.

Zobacz wideo Trener Thomas Thurnbichler ocenia skoczków

Halvor Egner Granerud komentuje nieudany start Norwegów w Pucharze Świata. "Trudny początek"

Norwegowie mają powody do niepokoju. Według wyliczeń tamtejszych ekspertów było to najsłabszy występ ich skoczków w PŚ od sezonu 2013/14 i konkursów w Willingen. Granerud zdaje sobie sprawę, jak zły był to występ. - W sumie to była katastrofa. To trudny początek sezonu - powiedział w rozmowie z NRK.

Halvor Egner Granerud o dominacji Austriaków i Niemców. "Wymyślili coś sprytnego"

Konkursy w Ruce zdominowali Austriacy i Niemcy. W sobotę zajęli oni wszystkie miejsca w pierwszej piątce, a w czołowej piętnastce mieli aż 12 przedstawicieli. W niedzielę w pierwszej dziesiątce było czterech Niemców i czterech Austriaków. - Są solidni. Wyprzedzają resztę zarówno pod względem technicznym, jak i sprzętowym - stwierdził 27-latek.

Triumfator PŚ z zeszłego sezonu został też zapytany o to, czy obie te reprezentacje zyskały na zmianie zasad. Jego odpowiedź była jednoznaczna. - Myślę, że to ma duże znaczenie. Znam skoki narciarskie na tyle, że jeśli widzę, iż cała drużyna skacze znacznie lepiej od pozostałych, to głównie dlatego, że wymyśliła coś sprytnego - wyjaśnił. Na nic zdały się jego obserwacje rywali. - Na razie nie zauważyłem niczego, co wyglądałoby zupełnie inaczej. I to mnie denerwuje - przyznał.

Następne zawody Pucharu Świata odbędą się w weekend 1-3 grudnia w norweskim Lillehammer. Tam zostaną rozegrane dwa konkursy indywidualne, pierwszy na skoczni średniej, a drugi na dużej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA