Tajner przywołuje skoczków do porządku. Mówi, co robią źle i to nie tylko na skoczni

- Ci najlepsi trafiają w punkt, od razu nakrywają i uzyskują prędkość przelotową, a tego u nas nie ma. Widzę, że sprawy są poważne i nie jest tak, że za tydzień już będzie cudownie. Dopiero po trzecim weekendzie można rozważyć wycofanie zawodników - powiedział w najnowszym wywiadzie Apoloniusz Tajner, oceniając słaby występ polskich skoczków na inauguriacji Pucharu Świata w fińskim Kuusamo.

Polscy skoczkowie zanotowali falstart nowego sezonu Pucharu Świata. W sobotę tylko Dawid Kubacki dostał się do finałowej serii, a w niedzielę do Kubackiego dołączył Piotr Żyła. Jednak w obu konkursach Polacy byli dopiero w trzeciej dziesiątce. Miniony weekend to prawdziwy dramat Kamila Stocha. W pierwszym konkursie zajął dopiero 43. miejsce, do drugiego nawet się nie dostał, skacząc w kwalifikacjach mniej niż 90 metrów.

Zobacz wideo Jak wykonać poprawny telemark? Adam Małysz prezentuje

Tajner wskazał największy problem polskich skoczków

Po konkursach Kamil Stoch i Dawid Kubacki wprost mówili, że treningi poszły w złą stronę i należy coś zmienić. Ich zdaniem należy wrócić do pracy u podstaw. Zdaniem Apoloniusza Tajnera widać było, że mają problemy z pozycją najazdową i przy odbiciu z progu, co zdecydowanie przekłada się na złą prędkość i słabszą odległość. Uważa, że to jest dziś największa bolączka polskich skoczków, to trzeba jak najszybciej poprawić.

- Ci najlepsi trafiają w punkt, od razu nakrywają i uzyskują prędkość przelotową, a tego u nas nie ma. U Dawida też góra jest zbyt otwarta. Opór powietrza przekłada się na to, że brakuje mu trochę prędkości. Nogi Kubackiego nie pracują tak, jak trzeba - ocenił w rozmowie z WP SportoweFakty.

W ten weekend skoczkowie będą rywalizować na skoczni normalnej w Lillehammer. Według byłego prezesa Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) w Norwegii nie należy się spodziewać nagłej poprawy formy Polaków. Gorzej będzie, jeśli progresu nie będzie widać także w Klingenthal. Zdaniem Tajnera wtedy można rozważać odpuszczenie startu w Engelbergu.

- Widzę, że sprawy są poważne i nie jest tak, że za tydzień już będzie cudownie. Powinni zaufać trenerowi. To dopiero początek, jechałbym normalnie na następne zawody. Dopiero po trzecim weekendzie można rozważyć wycofanie zawodników, by odpowiednio przygotować się na Turniej Czterech Skoczni - stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej (KO).

Dawid Kubacki wywalczył w weekend w Kuusamo 18 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, dało mu to 19. miejsce. Piotr Żyła zdobył dziesięć punktów (25. miejsce).

Więcej o:
Copyright © Agora SA