Niemiecki mistrz odstawiony na boczny tor. "Krok w tył"

Na skoczni w Ruce trwa inauguracyjny weekend nowego sezonu Pucharu Świata. W składzie reprezentacji Niemiec na te zmagania zabrakło Markusa Eisenbichlera - siedmiokrotnego medalisty mistrzostw świata. Jak zawodnik radzi sobie z tą sytuacją? Według niemieckich mediów zawodnik jest rozczarowany takim obrotem spraw. Więcej na temat odstawienia skoczka pisze portal sport.de, który ujawnił kilka szczegółów.
Fot. Darko Bandic / AP

Karl Geiger, Andreas Wellinger, Philipp Raimund, Martin Hamann, Stephan Leyhe i Pius Paschke - tych sześciu zawodników bierze udział w zawodach w Ruce. Dwóch z nich, Leyhe i Paschke, w sobotę stanęli na podium inauguracyjnego konkursu. Wydaje się, że na początku sezonu skoczkowie Stefana Horngachera są dobrze dysponowani.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o zakończeniu kariery: Zastanawiałem się, co to będzie

Markus Eisenbichler poza kadrą. "Musi zrobić krok w tył"

Kiedy kilka dni temu szkoleniowiec Niemców ogłosił kadrę, wielkim szokiem było, że na liście nie ma Markusa Eisenbichlera. W minionym sezonie 32-latek był jednym z liderów zespołu. Teraz na swoje szanse musi jednak poczekać. Jak ujawnił portal sport.de, skoczek nie jest z tego powodu zadowolony. Pierwszy raz od ośmiu lat zabrakło go na inauguracji. "Teraz musi zrobić krok w tył" - czytamy.

Eisenbichler może przekonać Horngachera dobrymi skokami na treningach. I choć nie wystąpi także najprawdopodobniej za tydzień w Lillehammer, to ma szanse pokazać się już choćby za dwa tygodnie w Klingenthal. Niewykluczone, że wystąpi też na Turnieju Czterech Skoczni, gdzie Niemcy będą mogli wystawić przecież grupę narodową.

Dla skoczka degradacja do kadry B i zakręt na karierze nie jest nowością. "Eisenbichler zna takie upadki, cała jego kariera była naznaczona wzlotami i upadkami" - czytamy.

Co ciekawe latem skoczek zdecydował się na dołączenie do policji. Od września jest komisarzem na jednym z posterunków. Możliwe, że poświęcił więc karierę dla zawodu. Choć jak czytamy na cytowanym portalu, Eisenbichler nie spodziewał się degradacji. 

Przypomnijmy, że Markus Eisenbichler miniony sezon Pucharu Świata ukończył na 15. miejscu w klasyfikacji generalnej. Łącznie ma na koncie 28 podiów w pucharowych zawodach w karierze. Trzykrotnie był najlepszy. Siedem razy zdobył także medal na mistrzostwach świata (pięć razy drużynowo, dwa indywidualnie). Na igrzyskach w Pekinie był także członkiem drużyny, która wywalczyła brązowy medal.

Więcej o: