Za niewiele ponad dwa tygodnie zainaugurowany zostanie Puchar Świata 2023/2024 w skokach narciarskich. Pierwsze zawody odbędą się fińskiej w Ruce (25-26 listopada), a drugie w norweskim Lillehammer (2-3 grudnia). Powoli tez poznajemy kadry, które trenerzy poszczególnych reprezentacji zabiorą na te konkursy.
Tak jest już u Niemców. Szkoleniowiec tamtejszej kadry Stefan Horngacher zdecydował się zabrać następującą szóstkę: Karla Geigera, Andreasa Wellingera, Philippa Raimunda, Martina Hamanna, Stephana Leyhe i Piusa Paschke. - Na podstawie wyników z ostatnich dwóch konkursów [Letniego Grand Prix - przyp. red.] oraz występów w mistrzostwach Niemiec wybraliśmy tych skoczków na pierwsze zawody Pucharu Świata - przekazał Horngacher cytowany przez portal sportschau.de.
Na liście brakuje dwóch skoczków, którzy w ostatnich latach byli podstawowymi reprezentantami Niemiec - Markusa Eisenbichlera i Constantina Schmida. Pierwszy z nich osiem lat z rzędu startował w zawodach inaugurujących Puchar Świata, a drugi cztery razy. Eisenbichler w przytoczonym konkursie o mistrzostwo Niemiec zajął dopiero 10. miejsce, a w Letnim Grand Prix w Klingenthal był dopiero 31. W poprzednim sezonie jego najlepsze rezultaty to dwa czwarte miejsca w PŚ i piąte podczas mistrzostw świata.
- Ci, których teraz z nami nie będzie, dalej mają szansę wrócić na kolejne konkursy Pucharu Świata. Wszystko jest kwestią dobrych wyników. Jesteśmy otwarci na każdego skoczka, który będzie się prezentował z dobrej strony - dodawał Horngacher.
Zdaniem sportschau.de sześciokrotny złoty medalista mistrzostw świata na pewno otrzyma szansę podczas Turnieju Czterech Skoczni z racji tego, że gospodarze zawodów mogą wystawić nawet 12 swoich reprezentantów.