0,1 punktu - tyle zdecydowało o tym, że to Kamil Stoch, a nie Maciej Kot zdobył brązowy medal mistrzostw Polski w Szczyrku. To dla niego bardzo udany powrót na skocznię po chorobie i tygodniach problemów z techniką. - Gdy wróciłem na skocznię, moje skoki wyglądały inaczej, była w nich inna energia. Pojawił się taki głód skakania - mówi trzykrotny mistrz olimpijski.
W Szczyrku do zwycięzcy, Dawida Kubackiego, Stoch stracił 16,8 punktu. Po skokach na 101 i 100,5 metra do niego i Żyły, z którym przegrał o 6,9 punktu, traci jeszcze sporo, ale za to nie dał się wyprzedzić mocno napierającym na niego rywalom. Najbliżej był Maciej Kot (98 i 100,5 metra), który stracił do Stocha zaledwie 0,1 punktu.
Thurnbichler cieszył się skokami Kamila Stocha. Docenił też Macieja Kota
Radości z tego, jak zaprezentował się Stoch, nie krył Thomas Thurnbichler. - Jestem bardzo zadowolony, cieszę się razem z nim. Widziałem, jak się uśmiechał. Wszystkie cztery skoki, które oddał, były na równym, wysokim poziomie. To dobry fundament pod końcówkę przygotowań do sezonu - wskazał trener polskich skoczków.