Markus Eisenbichler nie może być zadowolony ze swojego występu w sezonie 2022/2023. Zajął dopiero piętnaste miejsce, zdobywając 607 punktów. Niemiecki skoczek tylko raz był na podium - w konkursie w Sapporo. W Turnieju Czterech Skoczni Eisenbichler był dopiero 32, a w mistrzostwach świata zajął 13. miejsce na skoczni K-95 i 5. pozycję na skoczni K-125.
Markus Eisenbichler zaskoczył kibiców na zakończenie Pucharu Świata w niedzielnym konkursie, rozegranym w Planicy. Niemiecki szkoleniowiec pozbył się bowiem charakterystycznego zarostu. Zauważyli to również dziennikarze. - Uuuuuu, ale Markus odmieniony! Z 15 lat ubyło koledze - mówił komentator Eurosportu.
Okazało się, że Eisenbichler pozbył się zarostu, bo przegrał zakład.
- Tajemnica brody Markusa Eisenbichlera - założyłem się z serwismenem, że skoczę 250 metrów. Nie udało się, wiec mnie ogolił. Czuje się dziwnie, na rozbiegu ten wiatr na twarzy to było szaleństwo - napisał na Twitterze Kacper Merk, dziennikarz Eurosportu.
W niedzielnym konkursie w Planicy kapitalnie spisali się Słoweńcy. Wygrał Timi Zajc, drugi był Anze Lanisek, czwarty Domen Prevc, a szósty Ziga Jelar. Miejsce na podium uzupełnił Austriak Stefan Kraft.
Puchar Świata w sezonie 2022/2023 wygrał Norweg Halvor Egner Granerud, drugą pozycję zajął Kraft, a trzecią - Lanisek.