Dramat Kubackiego. Co teraz z polskimi skoczkami? Tajner mówi tak, że jaśniej się nie da

- Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Znam Dawida jako człowieka, który zachowuje w każdej sytuacji stoicki spokój. Teraz na pewno jest mocno przejęty. Ma niesamowite wyrazy wsparcia ze wszystkich stron. Myślę, że koledzy będą starali się teraz skakać jeszcze dalej. Dla Dawida - stwierdził Apoloniusz Tajner, były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, w rozmowie z "Faktem".

Polski Związek Narciarski poinformował w niedzielę 19 marca, że Dawid Kubacki opuszcza cykl Raw Air i nie wystartuje w konkursie w Vikersund. Dzień później skoczek poinformował o problemach zdrowotnych żony Marty. "Moja żona Marta wylądowała w szpitalu z przyczyn kardiologicznych, jej stan jest ciężki i lekarze walczą o jej życie. Jest w dobrych rękach, to silna dziewczyna, wiem, że będzie walczyła" - napisał Kubacki na Instagramie. Wyrazy wsparcia rodzinie wysłał m.in. Halvor Egner Granerud, Iga Świątek czy Stefan Kraft.

Zobacz wideo Ahonen upił się tam, a potem skoczył 240 metrów. Ten pub znają wszyscy, którzy jeżdżą do Planicy

Tajner mówi o sytuacji rodziny Kubackich. "Koledzy będą starali się skakać jeszcze dalej. Dla Dawida"

Apoloniusz Tajner rozmawiał z "Faktem" o sytuacji rodzinnej Dawida Kubackiego. Były prezes PZN-u podkreślił, że skala wsparcia dla skoczka i jego najbliższych jest ogromna. - To odruch związany z trudną sytuacją osobistą któregoś z zawodników, to zupełnie normalne. Takie sytuacje nie zdarzają się na szczęście zbyt często, ale kiedy już, to jest to traktowane ze zrozumieniem i próbami wsparcia. Skoczkowie bardzo się lubią między sobą, rozmawiają, żartują, jest wśród nich bardzo dużo sympatii. Nie spotkałem się z sytuacją, żeby jacyś zawodnicy byli negatywnie do siebie nastawieni - powiedział.

Zdaniem Tajnera sytuacja rodzinna Dawida Kubackiego nie wypłynie na formę pozostałych polskich skoczków. - Rywalizować trzeba dalej. Ta sytuacja nie wpłynie na formę naszych zawodników, bo ją wypracowali wcześniej. Na pewno wszyscy czują żal, że lubiany kolega, bo Dawid w środowisku jest bardzo lubiany, przechodzi taką trudną sytuację. Myślę, że koledzy będą starali się teraz skakać jeszcze dalej. Dla Dawida - dodał. W najbliższy weekend skoczkowie będą rywalizować w Lahti, a sezon zakończy się na przełomie marca i kwietnia w Planicy.

- Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Znam Dawida jako człowieka, który zachowuje w każdej sytuacji stoicki spokój. Teraz na pewno jest mocno przejęty. Ma niesamowite wyrazy wsparcia ze wszystkich stron. Ja też mu wysłałem sms-a, takiego wspierającego go. Dawid ma ogromną sympatię kibiców. Marta, z tego co ją znam, to bardzo spokojna zrównoważona, ale dynamiczna dziewczyna. To jest naprawdę bardzo fajna rodzina. Mąż, żona, dwójka dzieci - no wszystko - podsumował Apoloniusz Tajner.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.