Kubacki zaatakował podium. Ależ skok. Prezent na urodziny

Dawid Kubacki w swoje 33. urodziny zajął trzecie miejsce w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w norweskim Oslo. Zwyciężył Austriak Stefan Kraft, który umocnił się na prowadzeniu w cyklu Raw Air, a drugi był Słoweniec Anże Lanisek.
Dawid Kubacki
screen Eurosport

Po bardzo przeciętnym dla siebie sobotnim konkursie, w niedzielę w Oslo polscy skoczkowie liczyli na zdecydowanie lepsze wyniki niż dzień wcześniej. Tym bardziej że Dawid Kubacki obchodził 33. urodziny i wciąż liczył się w walce o dobry wynik w całym cyklu Raw Air, w którym po niedzielnym prologu prowadził Stefan Kraft.

Zobacz wideo Niedosyt na koniec MŚ w Planicy. Skoki utrzymały Polskę w światowej czołówce

Kubacki trzeci w 33. urodziny! Kraft nie dał szans rywalom w Oslo

Po pierwszej serii niedzielnego konkursu Polaków jednak zabrakło w ścisłej czołówce klasyfikacji, choć Dawid Kubacki i Kamil Stoch spisali się przyzwoicie. Kubacki skoczył 127 metrów, a Stoch 124,5 metra, dzięki czemu obaj byli w pierwszej dziesiątce. Wicelider Pucharu Świata był na siódmym, a trzykrotny mistrz olimpijski na dziesiątym miejscu.

Naprawdę dobrze spisał się w tej serii także Paweł Wąsek, który osiągnął 124 metry, co przełożyło się na 17. pozycję. Dwie pozycje dalej sklasyfikowany był z kolei Piotr Żyła, który skoczył o metr krócej. Do drugiej serii nie awansował jedynie Jakub Wolny, który po skoku na 113 metrów zakończył konkurs na 41. miejscu. 

W pierwszej kolejce w Oslo najlepsi byli dwaj Austriacy, którzy jako jedyni osiągnęli 130 metrów. Dokładnie tyle skoczył Daniel Tschofenig, a o pół metra dalej lider Raw Air Stefan Kraft, ale to Tschofenig był na prowadzeniu dzięki mniejszej liczbie odjętych punktów za wiatr. Tuż za Austriakami był z kolei lider Norwegów Halvor Egner Granerud po skoku na 128,5 metra. 

W drugiej serii obchodzący w niedzielę 33. urodziny Dawid Kubacki sprawił sobie bardzo przyjemny prezent urodzinowy. Polak w swoim drugim skoku osiągnął w dobrym stylu 130 metrów i przesunął się z siódmego miejsca na trzeci stopień podium. Kubacki mógł być nawet wyżej, bo drugi Anże Lanisek (128,5 m) wyprzedził go zaledwie o 0,1 punktu.

Zwyciężył w świetnym stylu Stefan Kraft, który w drugiej serii skoczył 131,5 metra i miał ponad osiem punktów więcej od najgroźniejszych rywali, dzięki czemu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji Raw Air. Tym bardziej że jego główny rywal Halvor Egner Granerud po skoku na 125 metrów spadł na siódme miejsce. Prowadzący po pierwszej serii Daniel Tschofenig skoczył od Graneruda tylko o metr dalej i także spadł poza podium, na piątą pozycję.

Podobnie rozczarowani mogli być dwaj Polacy. Kamil Stoch i Piotr Żyła skoczyli po 119,5 metra, przez co zsunęli się na 19. i 24. miejsce. Szczególnie Stoch po swojej próbie był wściekły na to, że jego zdaniem został puszczony w bardzo niekorzystnych warunkach, czego nie oddały przeliczniki za wiatr. - Moim zdaniem to był lepszy skok niż pierwszy, ale to, co się działo w powietrzu, było nie fair - mówił rozczarowany w Eurosporcie.

Wobec tego drugim najlepszym z Polaków był Paweł Wąsek, który skoczył 125,5 metra i utrzymał 17. lokatę.

W Raw Air prowadzący Stefan Kraft ma ponad 14,6 punktu przewagi nad Anże Laniskiem i 17,1 nad Halvorem Egnerem Granerudem. Dawid Kubacki jest czwarty ze stratą 22,5 punktu do lidera. Kamil Stoch spadł na dziesiąte miejsce.

W Pucharze Świata Dawid Kubacki (1448 pkt) zmniejszył stratę do prowadzącego Halvora Egnera Graneruda (1738) do 290 punktów. Piotr Żyła z 831 punktami jest piąty, a Kamil Stoch z 455 punktami plasuje się na czternastym miejscu.

Teraz skoczkowie przenoszą się do Lillehammer, gdzie już w poniedziałek wieczorem (20:30) odbędzie się prolog. Pierwszy konkurs w tym mieście zaplanowany jest na wtorek, na godzinę 16:10.

Więcej o: