Wyczyn polskiego skoczka. Zrobił to. Pierwszy od czasów Schlierenzauera

Mistrzostwa świata juniorów w skokach narciarskich w kanadyjskim Whistler okazały się historyczne dla jednego z reprezentantów Polski. Kacper Tomasiak został pierwszym szesnastolatkiem w czołowej czwórce konkursu indywidualnego od czasów wielkiego Gregora Schlierenzauera.

Gdy polscy skoczkowie wyjeżdżali do Whistler na konkursy w ramach mistrzostw świata juniorów, kibice bardzo liczyli na bardzo dobry występ Jana Habdasa, który nie zawiódł, zdobywając dwa srebrne medale. Pozytywnym zaskoczeniem był jednak występ 16-letniego Kacpra Tomasiaka, który zaskoczył wszystkich, ocierając się o indywidualny medal i dokładając swoje trzy grosze do drugiego naszej reprezentacji w konkursie drużynowym.

Zobacz wideo Zakopane upada. Szokujące ceny, stragan na straganie

Pogoń za najlepszymi

Choć od wielu lat, kibice w całym kraju emocjonują się występami Dawida Kubackiego, Piotra Żyły i Kamila Stocha, za ich plecami wciąż trwa walka o zajęcie pozycji "wielkiej trójki" w przyszłości. Pojedyncze dobre sezony zanotowali m.in. Jakub Wolny czy Andrzej Stękała, którzy na dłuższą metę nie mogli jednak utrzymać wysokiego poziomu. Coraz częściej spoglądano więc na juniorów, gdzie brakowało wielkich talentów.

W ostatnim czasie coraz więcej radości fanom sprawiał Jan Habdas. 19-letni zawodnik w sezonie 2022/2023 zdołał zdobyć pierwsze w karierze punkty Pucharu Świata, w pojedynczych konkursach prezentując się bardzo przyzwoicie. Nie dziwił więc fakt, że to właśnie on wymieniany był w gronie faworytów do medalu na mistrzostwach świata juniorów.

Pozytywne zaskoczenie

Obok Habdasa w Whistler ze znakomitej strony pokazał się także Kacper Tomasiak, który nie był typowany do czołowych pozycji. Od początku rywalizacji w Kanadzie, jego skoki wyglądały jednak bardzo dobrze. Ostatecznie 16-letni zawodnik zdołał zająć czwarte miejsce w konkursie indywidualnym oraz zdobyć medal w konkursie drużynowym.

Jak się później okazało, występ Tomasiaka w konkursie indywidualnym był prawdziwie wyjątkowy. Jak doniósł w mediach społecznościowych statystyk Tomasz Golik, Polak został pierwszym 16-latkiem od czasów Gregora Schlierenzauera, który w tak młodym wieku zdołał ukończyć rywalizację w mistrzostwach świata juniorów tak wysoko. Co więcej, w całym XXI wieku takiej samej sztuki dokonać zdołali jeszcze tylko Manuel Fettner, Arthur Pauli oraz Jurij Tepes.

W niedzielny wieczór Kacper Tomasiak po raz ostatni zaprezentuje się podczas mistrzostw świata juniorów w Whistler. O godzinie 20:00 polskiego czasu rozpocząć się ma konkurs drużyn mieszanych, w którym Polskę reprezentować będą także Jan Habdas, Natalia Słowik i Pola Bełtowska.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.