Adam Małysz szokuje słowami o Stochu i Żyle w Pucharze Kontynentalnym

- Dziś nie byłoby gwarancji, że nawet Kamil Stoch czy Piotrek Żyła - gdyby ich wysłać - ot tak wygraliby konkurs na zapleczu [w Pucharze Kontynentalnym - przyp. red.] - zaskoczył swoimi słowami Adam Małysz w rozmowie z TVP Sport.

Skoczkowie z kadry B w tym sezonie nie spisują się dobrze. Zupełnie nie mogą odnaleźć się Maciej Kot, Andrzej Stękała, a Kacper Juroszek dopiero wraca do sił po kontuzji. Jedynie Aleksander Zniszczoł miał szansę w kadrze A i zdobył 26 punktów w Pucharze Świata.

Zobacz wideo Adam Małysz pokazał, jak naprawdę wygląda jego codzienna praca w roli prezesa

Małysz szokuje: Nie byłoby gwarancji, że nawet Kamil Stoch czy Piotrek Żyła, ot tak wygraliby konkurs na zapleczu 

Na temat kadry B wypowiedział się Adam Małysz, były znakomity skoczek, obecnie prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

- Jasne, że się przyglądamy i mamy już pierwsze wnioski na wiosnę. I każdy chciałby serii podiów albo żeby do składu na PŚ było więcej solidnych chętnych niż miejsc. Jednak kiedy ostatnio byłem na COC [Puchar Kontynentalny - red.] w Planicy, z bliska zobaczyłem, jak tam się obecnie skacze - powiedział Adam Małysz dla TVP Sport.

Na temat zaplecza pierwszej reprezentacji wypowiedział się też on na początku stycznia w rozmowie z Jakubem Balcerskim, dziennikarzem Sport.pl. - A widzisz szansę, że ktoś do tej czwórki jeszcze w tym sezonie doskoczy, czy może być o to ciężko? - spytał dziennikarz.

- Patrząc z perspektywy tego, co do tej pory działo się w Pucharze Kontynentalnym i FIS Cupie, to nie ma z czego wybierać. To jednak może się zmienić, bo zawodów nie było dużo i mamy w zasadzie początek tej najważniejszej fazy sezonu. Miejmy nadzieję, że reszta chłopaków się rozkręci. Na razie mamy to, co mamy. Trzeba się z tego cieszyć, bo wreszcie mamy zawodników, którzy wygrywają. Dlatego trochę nie lubię, jak ktoś szuka dziury w całym. Rozlicza się zawsze po sezonie. W tym momencie ciężko mi powiedzieć, czemu pozostałym brakuje do reszty, czemu nie mają takiej dyspozycji, jak byśmy chcieli. Może na to przyjdzie czas, a może zrobią krok, a w drugiej części Pucharu Świata będziemy mieli jeszcze kilku kolejnych punktujących zawodników - mówił wówczas Adam Małysz.

Teraz zszokował on też słowami o Kamilu Stochu i Piotrze Żyle.

- Dawniej ten, kto wracał półkę niżej z elity, od razu kończył zawody na podium. A dzisiaj to się miesza. Jest ciasno, rywale skaczą coraz lepiej, w czołówce się rotuje. Dziś nie byłoby gwarancji, że nawet Kamil Stoch czy Piotrek Żyła – gdyby ich wysłać – ot tak wygraliby konkurs na zapleczu – dodał Adam Małysz.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.