Szokujące wyznanie Zniszczoła. Porównał swoją sytuację do bagna. "Próbują mnie złamać"

- Skoczkowie muszą być cierpliwi i twardzi. Niejeden mnie podziwia za cierpliwość. Za to, że inni próbują mnie złamać, a ja się nie daję i nadal trwam w tym bagnie. Że nie raz dostałem kopa w cztery litery i dalej tutaj jestem - powiedział Aleksander Zniszczoł w rozmowie z portalem skijumping.pl po zawodach w Sapporo.

Aleksander Zniszczoł ma za sobą najlepszy występ w tym sezonie Pucharu Świata. Zajął 17. miejsce w niedzielnym konkursie w Sapporo, wyprzedził m.in. Kamila Stocha, Stefana Krafta czy Pawła Wąska. Zniszczoł, który wziął udział w 12 konkursach PŚ, zajmuje 39. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z 26 punktami. - Chciałem mieć potwierdzenie tej zimy, że potrafię skakać. Czy potrzebowałem tego? Tak - mówił po zawodach w Sapporo.

Zobacz wideo Adam Małysz pokazał, jak naprawdę wygląda jego codzienna praca w roli prezesa

Zniszczoł zwrócił się do hejterów. "Czy byłbym w tym miejscu, gdybym się załamywał"

W rozmowie z portalem skijumping.pl zdradził także, jak radzi sobie z nieprzychylnymi komentarzami na swój temat. - Pytanie, czy byłbym w tym miejscu, w którym jestem, gdybym się załamywał. Na pewno nie. Pytanie, do tych ludzi, którzy tak hejtują. Gdzie oni są? To jest pytanie. Ja patrzę przed siebie, to jest moje życie. Nikt nim nie steruje. A kto próbuje, ten przegrywa - powiedział, zwracają uwagę na aspekt mentalny. 

Zdaniem Zniszczoła każdy skoczek powinien być cierpliwy i twardy, skoro zdecydował się występować w tej dyscyplinie. - Niejeden mnie podziwia za cierpliwość. Za to, że inni próbują mnie złamać, a ja się nie daję i nadal trwam w tym bagnie. Że nie raz dostałem kopa w cztery litery i dalej tutaj jestem. Jestem i nazywam się Aleksander - dodał.

Wcześniej sporym zaskoczeniem był brak Aleksandra Zniszczoła w konkursie drużynowym w Zakopanem. Dzień w czasie w konkursie indywidualnym skoczył 132 m i zajął 16. miejsce, ale Thomas Thurnbichler z niego nie skorzystał. - Jestem zadowolony z tego, jak rozwinął się Olek i jaki zaliczył progres. Skoczył bardzo dobrze w kwalifikacjach, ale trzeba przyznać, że spory wpływ na ich wyniki miały warunki. Nie chcę też nakładać większej presji na Olka akurat, gdy mu lepiej idzie. To jednak nie oznacza, że jeśli utrzyma taką formę to nie będzie występował w kolejnych drużynówkach - tłumaczył Sport.pl Thurnbichler.

Więcej o: