Kubacki tylko machnął rękami. Najgorszy konkurs Polaków w sezonie. Kompletna loteria w Sapporo

Tak loteryjnego i sterowanego przez warunki konkursu w tym sezonie jeszcze nie było. Polacy nie mieli w nim szczęścia i zaliczyli najgorszy start od początku zimy. Najlepszy z nich, Piotr Żyła zajął dopiero ósme miejsce.

Weekend w Sapporo nie będzie się polskim skoczkom kojarzył z dobrymi wynikami. Wylecą z Japonii z podium Dawida Kubackiego z piątku, ale też najgorszymi wynikami w sezonie - zarówno dla lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, jak i całej kadry. Lepiej nie wyciągać po tych trzech konkursach pochopnych wniosków, ale pewnie i samym zawodnikom, czy sztabowi trudno być teraz w pełni zadowolonym.

Zobacz wideo Adam Małysz pokazał, jak naprawdę wygląda jego codzienna praca w roli prezesa

Loteria w Sapporo. Najgorszy wynik Polaków w sezonie

Niedzielne zawody stały pod znakiem wiatru i tego, jak bardzo zmieniała się jego siła i kierunek podczas konkursu. Stały się kompletną loterią, bo raz wiało mocno pod narty, a za chwilę przychodziły podmuchy z tyłu skoczni. Czasem nawet nie zmieniały wartości rekompensaty punktowej za wiatr, co sprawiało, że skoczkowie byli wręcz bezradni wobec tego, na co trafiali w powietrzu.

Iga SwiatekIga Świątek powiedziała to, co wielu kibiców myśli o skokach. Brutalna prawda

Można to powiedzieć jasno: Polacy kompletnie nie mieli szczęścia do warunków. Po pierwszej serii najlepszym z zawodników trenera Thomasa Thurnbichlera był Dawid Kubacki. Po skoku na 137,5 metra był na szóstej pozycji, ale jedynie 125 metrów w drugiej rundzie sprawiło, że spadł na dopiero jedenaste miejsce. Niezadowolony skoczek tylko machnął rękami po finałowym skoku. Najlepszym z Polaków został Piotr Żyła (130 i 136 metrów), który skończył zawody na ósmym miejscu.

To najgorszy wynik polskich skoczków tej zimy - do tej pory były to dwa konkursy, gdy najlepszy z biało-czerwonych zajmował czwarte miejsce. Tak było z Piotrem Żyłą w drugim konkursie w Ruce i Dawidem Kubackim w sobotnich zawodach w Sapporo.

W niedzielę punktowała jednak cała kadra - nieco niżej znaleźli się Aleksander Zniszczoł (129 i 136 metrów) z siedemnastym miejscem i najlepszym wynikiem w sezonie, Kamil Stoch (122,5 i 128 metrów), który był 23. i Paweł Wąsek (130 i 122 metry), który znalazł się na 26. miejscu.

Kamil Stoch400! Kamil Stoch legendą za życia. Właśnie przeskoczył Małysza

Niesamowity Kobayashi. Granerud goni Kubackiego

Zawody na Okurayamie wygrał Ryoyu Kobayashi, któremu nie przeszkadzały żadne warunki. Skokami na 141 i 143 metry potwierdził, że wraca do wielkiej formy. Za Japończykiem skończył Norweg Halvor Egner Granerud (140 i 136,5 metra) i Markus Eisenbichler (140,5 i 139,5 metra) z Niemiec, który po raz pierwszy w tym sezonie stanął na podium.

Polskich kibiców może martwić, że znów wiele punktów do Dawida Kubackiego w klasyfikacji generalnej odrobił Granerud. Traci do Polaka już tylko 48 punktów. Na trzecim miejscu, z 223 punktami do Kubackiego, pozostaje Słoweniec Anze Lanisek.

Od lewej Kinga Rajda i Nicole Konderla, po prawej stronie trener polskich skoczkiń, Szczepan Kupczak podczas Uniwersjady w Lake PlacidPZN zdradza, co z polskimi skoczkiniami. Dwa warianty. A mogły mieć trenerkę

Kolejne konkursy Pucharu Świata zaplanowano na dni 27-29 stycznia w Tauplitz. Na skoczni Kulm odbędą się wtedy pierwsze zawody w lotach narciarskich tego sezonu. Relacje na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: