Kubacki przeskoczył skocznię w II serii. Powiódł się atak na podium

Niestety nie ma kolejnego zwycięstwa Dawida Kubackiego w Pucharze Świata. Polak podczas piątkowego konkursu w Titisee-Neustadt przegrał rywalizację z Anze Laniskiem o zaledwie 1,3 punktu. Na pocieszenie zostaje mu fakt, że oddał najdłuższy skok ze wszystkich zawodników. W drugiej serii dosłownie przeskoczył skocznię.

W piątek o dość nietypowej porze rozpoczęły się kolejne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Pierwsza seria konkursu na skoczni w Titisee-Neustadt rozpoczęła się o godzinie 11:45. Wcześniej rozegrano kwalifikacje, które pewnie wygrał Dawid Kubacki. Tym samym już na starcie rywalizacji wzbogacił się o 3000 franków szwajcarskich.

Zobacz wideo 500 występów Mariusza Wlazłego w PlusLidze. "Legenda za życia"

Dawid Kubacki dopiero piąty po pierwszej serii w Titisee-Neustadt. Organizatorzy mocno namieszali

W pierwszej serii konkursowej nie było już tak dobrze. Ale po kolei. Kubacki jako lider klasyfikacji generalnej PŚ skakał jako ostatni, wcześniej obejrzał skoki sześciu kolegów z reprezentacji Polski. Jako pierwszy na belce startowej pojawił się Jakub Wolny. Uzyskał odległość 124,5 m. Następnie oglądaliśmy Aleksandra Zniszczoła, który wylądował na 128 metrze. Znacznie słabiej wypadł natomiast Tomasz Pilch, który osiągnął tylko 113,5 m. Najdalej ze wszystkich pofrunął Paweł Wąsek - 130,5 m. 

Skoki narciarskie. Dawid Kubacki po zwycięstwie w Titisee-NeustadtNokaut. Kubacki w kwalifikacjach pofrunął. Fantastyczny skok

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Przed skokami najlepszej dwudziestki Pucharu Świata, jury podjęło decyzję o obniżeniu belki. Szybko okazało się, że był to błąd. Krótszy najazd, a do tego nasilający się wiatr sprawiły, że kolejni zawodnicy zaczęli lądować znacznie bliżej, niż ich poprzednicy. W gronie tym znalazł się też niestety Kamil Stoch, który skoczył tylko 119,5 m. Momentalnie stało się jasne, że nie zdobędzie dziś kolejnych punktów. 

Lepiej poradził sobie Piotr Żyła. Oddał jeden z najlepszych skoków w grupie, która musiała startować z krótszego najazdu i wylądował na 132 metrze. Podobnie Dawid Kubacki, który skoczył 130,5 m w najgorszych w tej fazie zawodów warunkach. Żyle dało to 9. miejsce, a Kubackiemu piąte. Liderem po pierwszej serii został Halvor Egner Granerud. Norweg oddał najdłuższy skok tej serii - 136,5 m. Do finałowej serii z Polaków awansowali jeszcze Paweł Wąsek (14. miejsce) i Aleksander Zniszczoł (26. miejsce). 

Kubacki przeskoczył skocznię, ale to nie wystarczyło. Lanisek zwycięzcą

Od początku drugiej serii podniesiono belkę. Szybko było widać pozytywną zmianę w wynikach kolejnych skoczków. Niestety nie Aleksandra Zniszczoła. Pierwszy z Polaków, który pojawił się na belce po przerwie, uzyskał tylko 121 metrów i nie poprawił swojej lokaty.  Po skokach dziesięciu zawodników na prowadzeniu znalazł się Johan Andre Forfang, który skoczył 131,5 m. 

Norwega na prowadzeniu zmienił dopiero Manuel Fettner, który skoczył 134,5 m. Po chwili na belce pojawił się natomiast Paweł Wąsek. Oddał dobry skok. 128,5 m nie pozwoliło jednak na wyprzedzenie Austriaka, a tylko na czwartą lokatę. Polak przegrał jeszcze z Timi Zajcem i Robertem Johanssonem. Swoje skoki zepsuło jednak jeszcze kilku zawodników, co pozwoliło Wąskowi przynajmniej utrzymać lokatę, którą zajmował po pierwszej serii.

Czołową dziesiątkę otworzył Ryoyu Kobayashi. Japończyk skoczył 131 metrów i dało mu to wówczas drugą lokatę. Następny swój skok oddał Piotr Żyła. Weteran naszej kadry skoczył kapitalnie, aż 136 metrów i objął prowadzenie w konkursie! Startujący po nim Stefan Kraft uzyskał odległość o trzy metry krótszą. Gorzej skoczyli też Bendik Heggli i Constantin Schmid, a więc Żyła już w tym momencie zaliczył awans o trzy pozycje. 

Zdetronizować Żyłę dał radę dopiero... Dawid Kubacki. Skoczył on aż 144 metry i zdeklasował konkurencję. Po chwili piękny skok oddał też Karl Geiger - 141,5 m, ale Niemcowi wystarczyło to tylko na drugie miejsce. Bliżej lądował też Michael Hayboeck (138,5 m), co oznaczało, że Kubacki jest już pewny miejsca na podium. Niestety szybko okazało się, że nie wygra. Anze Lanisek skoczył 141 m i dzięki przewadze z pierwszej serii, minimalnie objął prowadzenie. 

Zupełnie rozczarował natomiast Halvor Egner Granerud. Norweg skoczył "tylko" 135 m i spadł na 5. miejsce. Tym samym Dawid Kubacki zakończył zawody na drugim miejscu, za Anze Laniskiem. Piotr Żyła był szósty. Paweł Wąsek zajął 14. miejsce, a Aleksander Zniszczoł 29. miejsce. 

  1. Anze Lanisek - 272,8 pkt
  2. Dawid Kubacki - 271,5 pkt
  3. Karl Geiger - 269,2 pkt
  4. Michael Hayobeck - 265,4 pkt
  5. Halvor Egner Granerud - 262,2 pkt
  6. Piotr Żyła - 255,1 pkt
  7. Constantin Schmid - 251,2 pkt
  8. Stefan Kraft - 244,1 pkt
  9. Manuel Fettner - 244,1 pkt
  10. Ryoyu Kobayashi - 243,2 pkt
Więcej o: