Polski skoczek kontuzjowany. Opuści część sezonu

Piotr Majchrzak
Kacper Juroszek nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składów kadr na zawody Pucharu Kontynentalnego i Pucharu Świata przez miesiąc. Powodem jest problem z plecami, z jakim mierzy się jedna z nadziei polskich skoków narciarskich. - Dla nas priorytetem jest to, żeby był zdrowy przez najbliższą dekadę - mówi nam Thomas Thurnbichler, trener kadry skoczków.

Jeśli ktoś śledzi skoki narciarskie, to pewnie zdaje sobie sprawę, że polskie skoki nie mają w tym momencie wielu talentów, które dają nam nadzieję na najbliższą przyszłość w polskich skokach narciarskich. Ale nadal mamy kilku zawodników, którym eksperci wróżą sporą karierę i dostrzegają w nich ogromny potencjał. Jednym z takich zawodników jest właśnie Kacper Juroszek. Niestety, polski skoczek ma kłopoty zdrowotne, a sztab szkoleniowy musi zrobić wszystko, by uraz nie wstrzymał jego rozwoju.

Zobacz wideo Kibicu, piłkarze reprezentacji mają cię w d... Mamy komentarz Kuleszy!

- To problem z dyskopatią. To jest zła informacja, bo w skokach zawsze wykonuje się ten jeden dziwny ruch, a Kacper ma problem z plecami. Dlatego zdecydowaliśmy dzisiaj (we wtorek - przyp. red), że Kacper Juroszek nie pojedzie na Puchar Kontynentalny. Skoczek wykonuje specjalny trening. Mamy nadzieję, że obejdzie się bez bólu. Po tym miesiącu zrobimy kolejny rezonans i skontrolujemy sytuację. Zrobiliśmy też już kontrolne zdjęcia w zeszłym tygodniu i wyglądało to lepiej. Mamy nadzieję, że nie wydarzy się nic złego i w ciągu miesiąca Kacper Juroszek będzie gotowy do drugiej części sezonu – mówi w rozmowie z nami Thomas Thurnbichler, trener kadry A.

"Potrzebujemy go zdrowego na najbliższą dekadę"

Trener naszej kadry zauważa, że w przypadku Juroszka nie można sobie pozwolić na żaden błąd i za wczesne przywrócenie skoczka do treningów. Lepiej wrócić do treningów później niż za wcześnie.

- Patrząc na Kacpra Juroszka, wiem, że jest jednym z lepiej zapowiadających się skoczków na przyszłość. Dla nas priorytetem jest to, żeby był zdrowy przez najbliższą dekadę! Dlatego musimy być niezwykle ostrożni w przypadku tego, co robi, jak trenuje. Musimy podejmować decyzje najlepsze dla niego. Wiadomo, że młodzi są zawsze zmotywowani do startowania w zawodach i rywalizacji, ale musimy otoczyć go opieką. Bo potrzebujemy go w przyszłości – tłumaczy nam Thurnbichler.

Finland FIS World CupWszystko jasne. Zapadła ostateczna decyzja ws. konkursów w Titisee-Neustadt

Problem z plecami pojawił się jakiś czas temu

W listopadzie Kacper Juroszek tłumaczył, że jego problemy z plecami zaczęły się jeszcze w 2021 roku, w czasie jednego z treningów na siłowni. Od tamtego momentu temat pleców Juroszka powracał i trenerzy decydowali się na oszczędzanie skoczka lub większą ostrożność. Niestety, problem nasilił się u Juroszka po letnich zawodach w Hinzenbach, choć wcześniej w trakcie okresu przygotowawczego nie było żadnych utrudnień.

Ból pojawił się również w czasie zawodów Pucharu Świata w Wiśle. Skoczek oddał niezły skok w pierwszym treningu (był 27.), ale drugi trening już odpuścił, właśnie ze względu na oszczędzanie pleców. W kwalifikacjach nie dał już rady oddać skoku pozwalającego na wejście do konkursu. - Nie jest to duży problem, ale raz jest lepiej, raz gorzej. Niestety, teraz jest ten gorszy moment – mówił Juroszek na początku listopada w rozmowie ze skijumping.pl.

- Pierwsze zdjęcia zrobiliśmy przed październikowymi mistrzostwami Polski w Zakopanem, później Kacper Juroszek rozpoczął pracę z fizjoterapeutą i specjalny trening. Tydzień temu zrobiliśmy kolejne zdjęcia i one wyglądają lepiej, ale Kacper dalej nie może skakać. Zdaniem lekarza naszej kadry – Aleksandra Winiarskiego wkrótce wszystko będzie dobrze. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Musimy mieć na uwadze jego zdrowie, nie możemy spalić jego potencjału – podkreśla Thomas Thurnbichler.

DLOKREkstremalna przygoda Goldbergera. Start w "Crocodile Trophy" źle się skończył

Szybki rozwój Juroszka to nie przypadek

Kacpra Juroszka można nazwać polskim objawieniem Letniego Grand Prix. 21-latek wystartował w trzech konkursach i trzy razy zdobywał punkty. W Hinzenbach był nawet w czołowej dziesiątce, gdzie zajął dziewiąte miejsce. W świecie skoków nikogo to nie dziwi, bo eksperci od lat podkreślają duży potencjał fizyczny Juroszka. Są nawet ludzie, którzy twierdzą, że ma potencjał fizyczny nawet wyższy od Piotra Żyły. A tu trzeba podkreślić, że Żyła to absolutny fenomen tej dyscypliny, jeśli chodzi o sprawność fizyczną. - Gdy patrzyłem na Kacpra, to zawsze miałem taki znak zapytania w głowie: dlaczego on nie wygrywa zawodów?! Gdy popatrzymy na jego możliwości fizyczne i tzw. petardę w nogach, to jest oczywiste, że powinien skakać bardzo daleko i być jednym z najlepszych juniorów w Polsce i na świecie - mówił nam rok temu Maciej Kot.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Trenerzy jednak zgodnie podkreślają, że przed Juroszkiem jeszcze dużo pracy, by nauczył się wykorzystywać swój potencjał na większych skoczniach. Do tej pory błyszczał głównie na tych mniejszych obiektach. Zimą świetnie radził sobie np. na skoczni HS 117 w Brotterode, gdzie wygrał i był drugi w Pucharze Kontynentalnym. Sam Juroszek mówił, że ma jeszcze sporo problemów z fazą lotu i w niej tracił zdecydowanie najwięcej. Ale ostatni rok pokazał, że i w tym elemencie zrobił postęp. Można mieć tylko nadzieję, że kontuzja nie zatrzyma rozwoju skoczka na długo. Bo jeśli dalej będzie wykonywał taką pracę, to jest w nim potencjał, by za jakiś czas stał się bardzo dobrym skoczkiem.

Więcej o: