Dawid Kubacki spadł z 1. na 6. miejsce i przyznaje: Przekombinowałem

Dawid Kubacki, choć prowadził po pierwszej serii, zajął ostatecznie szóste miejsce w Ruce. - Generalnie wydaje mi się, że trochę przekombinowałem, chciałem za dobrze i finalnie nie wyszło najlepiej - powiedział po konkursie.

Dawid Kubacki po czterech konkursach indywidualnych jest liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Weekend w fińskiej Ruce, po sukcesie w Wiśle, nie był już tak udany. Najbliżej podium był w niedzielę, kiedy po skoku na 145,5 metra prowadził po pierwszej serii. Skok finałowy tak udany już nie był, a sam zawodnik przyznał, że wie, co poszło nie tak.

Zobacz wideo Wysoka ocena Zielińskiego. "Ten gol dał nam komfort gry i wiarę"

Dawid Kubacki za bardzo chciał. Dlatego nie wygrał w Ruce

- Generalnie wydaje mi się, że trochę przekombinowałem, chciałem za dobrze i finalnie nie wyszło najlepiej - powiedział Kubacki w rozmowie z Eurosportem po zakończeniu zmagań na Rukatunturi. Dodał też, że skok nie był idealny pod względem technicznym. - Ten skok był z delikatnego przyruchu, zaczęty od góry. Na progu wydawało mi się, że było w porządku, wydawało mi się, że pójdzie, ale na dole brakowało prędkości i zamiast nabierać dystansu, to opadałem - wyjawił.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Dawid Kubacki i Thomas ThurnbichlerNajgorszy konkurs polskich skoczków. Kubacki i Thurnbichler bardzo rozczarowani

Kubacki zakończył niedzielne zmagania pozycję niżej od Piotra Żyły (5. miejsce), który popisał się bardzo dobrym skokiem w drugiej próbie i awansował z siódmego na piąte miejsce. - Myślę, że mogę być bardzo zadowolony, to samo Piotrek. Dwa razy być w czołowej szóstce, w moim przypadku obić się o podium, moim zdaniem to są dobre wyniki, bo w Ruce potrafi być loteryjnie. W ten weekend pogoda nam dopisywała - skwitował. 

Finland FIS World CupKubacki prowadził po pierwszej serii. Petarda. Ale potem było dużo gorzej

Po dwóch weekendach rywalizacji w Pucharze Świata Dawid Kubacki jest liderem cyklu. Polak ma jednak tylko pięć punktów przewagi nad drugim Stefanem Kraftem. Kolejne konkursy odbędą się za dwa tygodnie w Titisee-Neustadt.

Więcej o: