Szczere wyznanie Schlierenzauera. "To był odpowiedni moment"

Gregor Schlierenzauer udzielił wywiadu dla portalu laola1, w którym przyznał, że nie potrafi całkowicie odciąć się od skoków narciarskich i nadal śledzi poczynania rodaków. Austriak wyznał również, że choć brakuje mu latania, to nie zamierza wracać do rywalizacji. - Przygoda ze skokami kosztowała mnie wiele wysiłku i poświęceń. (...) To był odpowiedni moment, by powiedzieć "stop" - wyjawił.

Gregor Schlierenzauer to legenda skoków narciarskich. W dorobku ma aż cztery medale olimpijskie. Dwukrotnie zdobył brąz w konkursach indywidualnych, z kolei srebro i złoto wywalczył z drużyną. Dwa razy sięgał również po Kryształową Kulę i dwukrotnie triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Austriak może pochwalić się także dwunastoma medalami mistrzostw świata. 

Zobacz wideo Trener polskich skoczków wskazał kluczową zmianę po klęsce z zeszłego sezonu. "To wielka zaleta"

Jednak w ostatnich latach 32-latek był cieniem samego siebie. Rzadko kwalifikował się do drugiej serii, dodatkowo trapiły go kontuzje. To wpłynęło na decyzję o zakończeniu kariery. Tę smutną informację przekazał kibicom 21 września 2021 roku.

Schlierenzauer tęskni za skokami, ale nie chce wracać do rywalizacji. "To był odpowiedni moment"

W ubiegłym sezonie Austriak wrócił na skocznię, ale w roli eksperta podczas noworocznego konkursu w Garmisch-Partenkirchen. Rekordzista Pucharu Świata pod względem liczby konkursowych triumfów (53) dzielił się swoimi spostrzeżeniami z widzami.

Teraz Schlierenzauer udzielił wywiadu dla austriackiego portalu laola1, w którym przyznał, że nadal stara się śledzić rywalizację najlepszych skoczków na świecie. - Oczywiście nie potrafiłem całkowicie odciąć się od dyscypliny, której poświęciłem niemal całe życie. Nadal obserwuję skoki i śledzę poczynania moich rodaków, ale z lekkim dystansem. Wielokrotnie pytacie mnie, czy tęsknię za skokami. I muszę odpowiedzieć twierdząco. Tak, od czasu do czasu brakuje mi uczucia latania - wyznał Austriak.

Schlierenzauer podkreślił, że jest wdzięczny za wszystko, co osiągnął. Jednak nie chce już wracać do sportowej rywalizacji. - Przygoda ze skokami kosztowała mnie wiele wysiłku i poświęceń. Osiągnąłem nawet więcej, niż marzyłem. To był odpowiedni moment, by powiedzieć "stop" - kontynuował.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Teraz Austriak oddaje się innej pasji, jaką jest fotografia. Skoczek nie tylko prezentuje prace w mediach społecznościowych, ale także organizuje wystawy. I mimo że wielu kibiców marzy o powrocie Schlierenzauera na skocznie, to on nie ma zamiaru spełnić ich pragnień. Jak sam przyznaje, na zawodach może pojawić się jedynie w roli eksperta. Niewykluczone, że nastąpi to podczas Turnieju Czterech Skoczni. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.