Dramatyczne wyznanie byłej żony zaginionego Antonina Hajka

Ciągle nieznane są losy Antonina Hajka. Skoczek zaginął ponad miesiąc temu i od tamtej pory pomimo poszukiwań policji nie udało się ustalić, co się z nim stało. O byłym mężu w dramatycznych słowach opowiedziała była żona Veronika.

Nieco ponad miesiąc temu zaginął czeski skoczek narciarski Antonin Hajek. Policja szuka go od 2 października, kiedy to otrzymała od jego najbliższych informację o zniknięciu. Media spekulują, że skoczek narciarski przebywa obecnie w Malezji, o czym informowała rzecznika prasowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych: "Nasza ambasada w Kuala Lumpur zajmuje się obecnie sprawą zaginięcia obywatela Czech w rejonie malezyjskiej wyspy Langkawi. Ponieważ śledztwo nadal trwa, nie będziemy ujawniać dalszych szczegółów".

Zobacz wideo Trener polskich skoczków wskazał kluczową zmianę po klęsce z zeszłego sezonu. "To wielka zaleta"

Dramatyczne słowa byłej żony zaginionego skoczka. "Zawsze możesz zacząć od nowa"

Na temat zaginięcia Hajka wypowiedziała się teraz jego była żona Veronika, z którą skoczek niedawno się rozwiódł. - Nie mieszkaliśmy razem od marca i zajmujemy się tylko papierami rozwodowymi. Dowiedziałam się, że gdzieś wyjechał, kiedy został wymieniony przez media jako zaginiony i wiem to tylko od kogoś z jego rodziny - żaliła się w wywiadzie z czeskim "Sportem". 

- To nie jest łatwe, cóż… Coraz więcej ciosów przychodzi, najpierw dowiedziałam się o jego niewierności, potem wzięliśmy rozwód, a teraz to. To jest wyczerpujące - powiedziałą Veronika, która rozwiodła się z Anotninem, gdy na jaw wyszło, że skoczek zdradził ją w 2019 roku z Karoliną Idrackovą skoczkinią narciarską, a prywatnie jej koleżanką. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Kiedy dwoje ludzi się rozwodzi, to nigdy nie jest przyjemne, ale dość szybko powiedziałem sobie, że muszę się nauczyć z tym żyć. Nie jestem typem, który żałuje. Życie toczy się dalej. Takie rzeczy się zdarzają, niestety - dodała Veronika Hajkova. Czeszka, która poznała przyszłego męża, będąc fitoterapeutką narciarskiej kadry, wierzy, że z Antoninem będzie wszystko w porządku. - Chciałabym, żeby zdał sobie sprawę, że pomimo wszystkiego, co zrobił, wciąż są ludzie, którzy go kochają, jak jego rodzina -kontynuowała, była żona 35-latka.

- Zawsze możesz zacząć od nowa. A przede wszystkim mam nadzieję, że nic mu nie jest, że jest szczęśliwy i po prostu ma chwilę, żeby pobyć ze sobą. Chociaż nasze rozstanie było momentami dramatyczne i nieprzyjemne, naprawdę nie życzę mu źle - zakończyła wywiad Veronika.

Anotnin Hajek zapisał się w historii dyscypliny w sezonie 2009/10 podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich w Planicy. Zawodnik skoczył wówczas na odległość 236 metrów, czym ustanowił niepobity do dziś rekord Czech. Do ówczesnego rekordu świata zabrakło mu tylko trzech metrów. Dodatkowo skoczek w 2010 i 2014 roku reprezentował Czechy na zimowych igrzyskach w Vancouver i Soczi, jego najlepszym wynikiem było 7. miejsce na dużej skoczni w Kanadzie. Karierę zakończył w 2015 roku, a następnie pracował jako trener.

Więcej o: