Kobayashi niczym Stoch padł ofiarą Kathola. Japończyk zdyskwalifikowany

Ryoyu Kobayashi został zdyskwalifikowany po zakończeniu niedzielnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Powód? Dokładnie ten sam, przez który wykluczono wcześniej Kamila Stocha.

Od tego sezonu nowym kontrolerem sprzętu podczas konkursów Pucharu Świata jest Christian Kathol. Austriak zastąpił na tym stanowisku Fina Mikę Jukkarę. Podczas pierwszego zimowego weekendu w Wiśle kilku czołowych skoczków poznało surowe oblicze Kathola. Dyskwalifikacje dotknęły m.in. Kamila Stocha czy Ryoyu Kobayashiego. Różnica jest taka, że te drugi został skreślony z tablicy wyników już po zakończeniu niedzielnego konkursu.

Zobacz wideo Trener polskich skoczków wskazał kluczową zmianę po klęsce z zeszłego sezonu. "To wielka zaleta"

Kobayashi i Stoch zdyskwalifikowani. Przyczyna? Kombinezon

Ryoyu Kobayashi skakał w niedzielę w Wiśle bardzo dobrze. W pierwszej próbie osiągnął 128,5 metra i na półmetku zajmował trzecie miejsce. W finale nie było już aż tak dobrze - Japończyk po drugiej próbie spadł na piątą lokatę. Kilka minut po zakończeniu rywalizacji okazało się jednak, że triumfator Kryształowej Kuli z ubiegłego sezonu zdobędzie w niedzielę zaledwie punkt.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Powód? Dyskwalifikacja po drugim skoku. Jak się okazało, 25-latek przystąpił do drugiej próby w nieregulaminowym kombinezonie. Tym samym podzielił los innych zdyskwalifikowanych tego dnia zawodników, a więc swojego brata Junshiro oraz Kamila Stocha.

W związku z anulowaniem drugiej próby Japończyka, wszyscy zawodnicy sklasyfikowani za nim przesunęli się o jedną lokatę w górę. Tym samym Piotr Żyła ukończył zmagania ostatecznie na miejscu ósmym, a Paweł Wąsek na dwudziestym drugim. Zawody wygrał Dawid Kubacki, który jest jednocześnie liderem całego cyklu. Kolejne zawody odbędą się za trzy tygodnie w Ruce.

Więcej o:
Copyright © Agora SA