Kubacki znów najlepszy w kwalifikacjach. Dyskwalifikacja Kamila Stocha

Dawid Kubacki wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu w Wiśle. Oprócz niego w zawodach zobaczymy jeszcze ośmiu Polaków. Ogromnego pecha miał Kamil Stoch, który został zdyskwalifikowany.
Zawody PŚ w skokach narciarskich w Wiśle
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

W sobotę w Wiśle odbyły się pierwsze zawody indywidualne w sezonie 2022/23 w skokach narciarskich. Po raz pierwszy w historii Puchar Świata zainaugurowano w formie hybrydowej, czyli na torach lodowych i igelicie. Wszystko z powodu wysokich temperatur i braku śniegu, a także wyjątkowo wczesnej daty konkursów. Pierwszym zwycięzcą został Dawid Kubacki. Polak wygrał dwie oficjalne sesje treningowe, kwalifikacje, a znakomitą formę potwierdził w sobotę, kiedy wygrał cały konkurs. W pierwszej dziesiątce znalazło się też miejsce dla Piotra Żyły i Kamila Stocha.

Zobacz wideo Slatnar przeprowadził rewolucję w świecie skoków. Kulisy pracy producenta słynnych płaskich nart

Słodko-gorzkie kwalifikacje. Kubacki wygrał, ale Stocha spotkał pech

W niedzielnych kwalifikacjach ponownie najlepszy okazał się Dawid Kubacki. Wygrał po skoku na 134,5 metra. Drugi był Anze Lanisek (134 metry), a trzeci Stefan Kraft (129 metrów). Czwarty miał być Kamil Stoch po skoku na 128,5 metra. Miał, ale został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon! Piąte miejsce po skoku na 128,5 metra zajął Piotr Żyła.

W konkursie zobaczymy też Macieja Kota (46. miejsce, 120 metrów), Stefana Hulę (44., 119,5 m.), Jakuba Wolnego (36., 121 m.), Kacpra Juroszka (32., 125 m.), Jana Habdasa (30., 125,5 m.) i Pawła Wąska (18., 121,5 m.). Dużo szczęścia miał Aleksander Zniszczoł (119 metrów). Zajmował on bowiem długo pierwsze miejsce na liście oczekujących. Wydawało się, że w konkursie się nie znajdzie, ale zdyskwalifikowany (oprócz Stoca) został Junshiro Kobayashi, dzięki czemu Polak znalazł się wśród 50 najlepszych.

Drugi konkurs indywidualny PŚ w Wiśle rozpocznie się o godzinie 16:00. Zapraszamy do śledzenia relacji na stronie głównej Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: