Kryzys energetyczny uderza w skoki narciarskie. Najczarniejszy scenariusz

Wojna w Ukrainie spowodowała wiele zmian, a jedną z nich jest wzrost kosztów energii. Organizatorzy konkursów Pucharu Świata mają nadzieję, że zima będzie obfita w opady śniegu. - Nie mamy planu B - mówił Michel Vion, sekretarz generalny FIS.

Nowy sezon Pucharu Świata wystartuje w weekend 5-6 listopada w Wiśle na skoczni HS134. FIS ma zamiar przeprowadzić łącznie 33 konkursy indywidualne, trzy drużynowe oraz jeden mikst. Skoczkowie będą rywalizować w Wiśle na igielicie, z zastosowaniem torów lodowych. Po dwóch konkursach w Polsce dojdzie do około trzytygodniowej przerwy, a skoczkowie wrócą do rywalizacji w fińskiej Ruce, gdzie konkursy są zaplanowane na 26 i 27 listopada.

Zobacz wideo Dawid Kubacki pokazał wpadkę na treningu

Kryzys energetyczny storpeduje ten sezon skoków? "Nie mamy planu B"

Niemiecki portal nd-aktuell.de informuje, że wojna w Ukrainie spowodowała wzrost kosztów energii, co martwi organizatorów konkursów Pucharu Świata w tym sezonie. Dziennikarze zwracają uwagę na to, że produkcja 300 tysięcy metrów sześciennych sztucznego śniegu w 2020 roku w Niemczech kosztowało 1,3 miliona euro (6,3 mln złotych). Teraz koszt takiej produkcji może wzrosnąć nawet sześciokrotnie - do 37,8 mln złotych. Dodatkowo z końcem 2022 roku wygasają umowy operatorów dźwigów z dostawcami energii.

- Nie mamy planu B w tym momencie - mówił Michel Vion, sekretarz generalny FIS, obawiając się dużego oburzenia ze strony społeczności. Mowa tutaj o fakcie, że ludzie muszą oszczędzać prąd i siedzieć w chłodnych mieszkaniach, a mnóstwo energii jest marnowanych na produkcję sztucznego śniegu i oświetlanie imprez. Z kolei Florian Stern, organizator zawodów w Oberstdorfie, które otwierają Turniej Czterech Skoczni obawia się, że ta sytuacja zagraża istnieniu zawodów.

Zimą, w najlepszym czasie antenowym, Niemcy zaplanowali sześć z siedmiu konkursów Pucharu Świata - w Titisee-Neustadt, Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen oraz Willingen. Co o całej sytuacji sądzi Horst Huettel, dyrektor skoków i kombinacji norweskiej w niemieckiej federacji? - Takie wydarzenia to duże zyski dla DSV z turystyki, telewizji czy marketingu. Nie chciałbym ekstremalnie mroźnej zimy, ale najlepiej by było, gdyby przez jej część panowała zimna aura z dużą ilością naturalnego śniegu - stwierdził Huettel.

Więcej o: