Polscy trenerzy byli w szoku, gdy usłyszeli o urazach polskich skoczków. "Rósł w nas gniew"

Jakub Balcerski
Kamil Stoch, Thomas Thurnbichler
Screen Eurosport Player/ Instagram Thomasa Thrunbichlera

- Kiedy przyjechaliśmy do Krakowa i usłyszeliśmy, z jakimi urazami i problemami mierzą się skoczkowie, byliśmy w szoku. Rósł w nas gniew - mówi Sport.pl asystent Thomasa Thurnbichlera Marc Noelke.

O zeszłym sezonie polscy skoczkowie chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Obiecujące lato, a potem fatalna, najgorsza od lat zima i słodko-gorzkie igrzyska w Pekinie. Przyczyn kryzysu szukano w niemalże każdym aspekcie przygotowań, funkcjonowania systemu polskich skoków czy problemów zawodników. 

Do Polski w miejsce Michala Doleżala zatrudniono Austriaka Thomasa Thurnbichlera, a z nim sztab, który ma pomóc kadrze wrócić na szczyt. Asystent trenera Marc Noelke mówi Sport.pl o tym, dlaczego Thurnbichlerowi warto zaufać, zdradza, jak można byłoby poprawić system polskich skoków i diagnozuje błędy, które powodują problemy, jego zdaniem, nie od roku, a co najmniej kilku sezonów.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...