Kamil Stoch jak Iga Świątek? Pertile szykuje rewolucję w skokach narciarskich

- Chcemy podzielić kalendarz na trzy bloki, wzorem tenisa, gdzie rywalizacja odbywa się na trzech różnych nawierzchniach - zaskoczył Sandro Pertile, dyrektor Pucharu Świata w skokach.

W Londynie trwa Wimbledon, a w tym samym czasie dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich snuje wizje dotyczące tej dyscypliny. I w zaskakujący sposób nawiązał w tych pomysłach do tenisa.

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Dyrektor PŚ planuje zmiany. Skoki mogą być jak tenis

– Chcemy się rozwijać i uczynić skoki dyscypliną bardziej międzynarodową. Obecnie jesteśmy bardzo przywiązani do Europy, z której wyjeżdżamy na dwa-trzy weekendy w roku. Zamiast tego chcemy się otworzyć na inne kraje i stworzyć długofalową perspektywę rozwoju. Z tego powodu chcielibyśmy podzielić kalendarz na trzy bloki, wzorem tenisa ziemnego, gdzie rywalizacja odbywa się na trzech różnych nawierzchniach - powiedział Sandro Pertile w rozmowie z włoskim portalem zazoom.it.

Tajner już ma wie, co będzie robić po kadencji prezesa. Zaczyna nową pracęTajner już ma wie, co będzie robić po kadencji prezesa. Zaczyna nową pracę

Poziom i styl gry nie różni się znacząco, niezależnie czy gra się na betonie, trawie, czy kortach ziemnych. W skokach koncepcja jest taka sama, bez względu na miejsce lądowania – wytłumaczył. A jego idea, choć jeszcze nieśmiała, ma być odpowiedzią na postępujące zmiany w klimacie oraz niewielkie zainteresowanie skokami na świecie.

– Nasza dyscyplina chce być gotowa na wiele wyzwań. Jednym z nich są postępujące zmiany klimatyczne. Latem skaczemy na torach ceramicznych, zimą mamy tory lodowe i lądujemy na śniegu. Jesienią z kolei można połączyć obie sytuacje. Zaproponowaliśmy taką nowość Wiśle, a oni na to przystali. Chcemy w ten sposób wytoczyć nową ścieżkę na obszar, który nie został jeszcze przebadany – zdradził działacz.

Przełom w skokach narciarskich

W nadchodzącym sezonie Pucharu Świata dojdzie do przełomu. Pierwszy raz w historii zawody najwyższej rangi odbędą się na igelicie. Inauguracja cyklu odbędzie się w Beskidach, gdzie zawodnicy będą dojeżdżać do progu na lodowych torach, ale wylądują na matach, które znamy z Letniego Grand Prix. Do tej pory FIS nie dopuszczała nawet do myśli, że zawody już w sezonie zimowym mogłyby odbywać się bez śniegu.

Więcej o: