Małysz potwierdza. Zgłosił się na prezesa PZN. "Jedna z trudniejszych decyzji w życiu"

Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia medialne. Adam Małysz oficjalnie ogłosił swoją kandydaturę w zbliżających się wyborach na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. - Jedna z trudniejszych decyzji w moim życiu - napisał w oświadczeniu były skoczek narciarski.

Kadencja Apoloniusza Tajnera w Polskim Związku Narciarskim dobiega końca. 25 czerwca odbędą się wybory na nowego prezesa federacji. Jednym z kandydatów będzie Adam Małysz, który dziś oficjalnie ogłosił to w swoich mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Adam Małysz zamieszcza oświadczenie. "Zgłosiłem swoją kandydaturę"

O tym, że Małysz będzie kandydować w wyborach, spekulowano już od jakiegoś czasu. Dotychczas były skoczek narciarski pełnił w związku funkcję dyrektora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej. Teraz przyszedł czas na nową rolę. 

- W nawiązaniu do informacji pojawiających się dzisiaj w polskich mediach chcę potwierdzić, że zgłosiłem swoją kandydaturę na Prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Nie ogłaszałem tego wcześniej nie z powodu tajemnicy czy obaw, lecz chciałem po prostu dotrzymać harmonogramu zaplanowanego przez związek. - rozpoczął oświadczenie Małysz.

Edi Federer i Adam MałyszZrobił z Małysza milionera i zbudował nam imperium. Wódka, znaczki, gadżety jak z papieżem i 30 procesów

Były skoczek zaznaczył, że decyzja o kandydowaniu nie była najłatwiejsza i ma świadomość tego, że niebawem zmieni się jego życie. - Nie będę ukrywał, że była to jedna z trudniejszych decyzji w moim życiu. Mam świadomość, że zmieni wiele w stylu mojej pracy. Często powtarzałem, że dobrze czuję się w terenie, uczestnicząc w treningach i zawodach sportowych, a nie wyobrażam sobie siebie za biurkiem. Teraz, po wielu przemyśleniach, analizie za i przeciw, uznałem, że warto spróbować nowego wyzwania. Nawet emerytowany zawodnik potrzebuje motywacji. Do niedawna takim kopem motywacyjnym były poszukiwania trenera i nowe otwarcie jeśli chodzi o kadrę skoczków. Ten etap już za mną. Obecnie pomału przymierzam się do kolejnych zadań - napisał kandydat na nowego prezesa PZN.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

"Chcę zająć się podnoszeniem poziomu wszystkich dyscyplin"

W oświadczeniu Małysz zaznaczył też, na czym chciałby skupić się podczas swojej kadencji. - Wiem, że na nowym stanowisku konieczne jest rozszerzenie perspektywy. Dlatego chcę zając się podnoszeniem poziomu wszystkich dyscyplin olimpijskich podlegających pod PZN. Nie tylko skoków narciarskich, ale też biegów, snowboardu i narciarstwa alpejskiego. Ważne będzie też np. poszerzanie bazy szkoleniowej na etapie juniorskim oraz samo zadanie, związane ze związkiem, czyli profesjonalizacja pracy biura PZN.

Apoloniusz Tajner i Adam MałyszAdam Małysz prezesem PZN? Zgłosił swoją kandydaturę, a rywali nie ma

Mam wielką nadzieję, że moja koncepcja zostanie zaakceptowana i sporty narciarskie jeszcze zyskają w naszym kraju na znaczeniu oraz popularności - zakończył kandydat na prezesa PZN.

Tajner zostanie w PZN?

Jak poinformował dziennikarz TVP Sport Michał Chmielewski, Apoloniusz Tajner ma nadal zostać w Polskim Związku Narciarskim. - Wnioski proszę wyciągnąć samemu - napisał na Twitterze.

Takie doniesienia budzą spekulacje, że Tajner mógłby kierować związkiem "z drugiego fotela", choć z drugiej strony Adamowi Małyszowi zdarzało się publicznie kwestionować decyzje prezesa, więc trudno sobie wyobrazić, aby zgodził się na taki układ. Wybory na nowego szefa Polskiego Związku Narciarskiego zaplanowano na 25 czerwca.

Więcej o: